Szklarnia Slyana.

Strona 1 z 3 1, 2, 3  Next

Go down

Szklarnia Slyana.

Pisanie by Neco on Sob Paź 15, 2011 6:13 pm

Spory kawałek w głąb posiadłości Króla, w miejscu, gdzie można pomyśleć, że się zabłądziło, między gęstą zasłoną dziko rosnących drzew i krzewów znajduje się średnich rozmiarów szklarnia. Jest niewysoka, żeby nie rzucała się w oczy ponad koronami drzew, ale obszerna. Po wielu latach połowa szklarni obrosła bluszczem, który dodatkowo maskował obecność szklarni. Prowadziła do niej malutka wydeptana ścieżka, którą bardzo łatwo przeoczyć niewprawnemu oku. Jedynym wyjściem do szklarni były metalowe drzwi zamknięte na kilka żeliwnych kłódek.

W środku panowała całkowita ciemność. Mimo, że ściany i sufit (który był kopułą) zbudowane były z grubego szkła, przez pierzynę bluszczu i kotarę drzew słońce niemal w ogóle nie docierało do tego miejsca. Jedynie drobne prześwity bladych promieni w oszczędny sposób oświetlały gdzieniegdzie otoczenie. Egzotyczne rośliny przemieszane z tymi najzwyklejszymi rosły jedno koło drugiego, skurczone i zgarbione, o szarych, brunatnych i zgniłych liściach. Wokół unosił się odór odchodów i starej wody.
Od wejścia prowadził ceglany chodnik w lewą i prawą stronę, który najprawdopodobniej obchodził dookoła całą szklarnie, na środku pozostawiając roślinna wysepkę. Jednak chodnik po obu stronach urywał się już po kilku metrach, zasypany ziemią i zarośnięty chwastami. Korzenie przebijały się wśród cegieł.

Widok był zarówno smutny jak i przerażający. W ciemnościach przemykały jakieś cienie, potrącając liście i prowokując ciche szelesty. Gdy się wsłuchać, gdzieś kapie leniwie woda.

Neco
Admin

Liczba postów : 740
Join date : 06/08/2011

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Szklarnia Slyana.

Pisanie by Tepes on Sob Paź 15, 2011 6:51 pm

Idąc prawie równoległą od głównej alei ścieżką, Liam wyszedł w końcu na małą polanę. Widok niskiej, przyczajonej pośród drzew szklarni co najmniej go zaskoczył.
Powoli zbliżył się do budynku, marszcząc brwi i starając się dojrzeć coś przez zszarzałe szyby.
W środku rosła masa bluszczu i innych roślin prawie całkowicie szczelnie oblepiając ściany.
Przesunął się schodząc ze ścieżki i zbliżając się do szklarni z boku. Hm.. tu tak samo wszystko było zasłonięte roślinami... Podszedł bliżej ostrożnie opierając dłoń na szkle i zbliżając twarz do szyby.
Obrócił się gwałtownie gdy kontem oka zauważył jakiś ruch. Niestety teraz już nic nie widział... CO mogło być w środku? Takie zapuszczone, ukryte miejsce...
Poczuł na plecach miły dreszcz. Podejrzewał że nie było to całkiem normalne, ale niebezpieczne, czy tajemnicze miejsca zawsze go fascynowały (choć w sumie na jego linii pracy nie było to aż tak szokujące).
Wahał się jeszcze parę chwil, uważnie sunąc wzrokiem po zamkniętych w środku roślinach. Kontrolnie rozejrzał się jeszcze dookoła zanim przymknął oczy i bezszelestnie rozpłynął się w powietrzu niczym czarno-szary dym.
Pojawił się po ułamkach sekund już w środku szklarni, w jednym z cieni zajmujących wolną przestrzeń między roślinami.
Zmarszczył nos na nieprzyjemny zapach... hmmm... pominąwszy woń gnijących roślin i chyba... zepsutego mięsa? wyraźnie czuł ostry, piżmowy zapach zwierząt!
Ostrożnie zmienił pozycję, cicho zagłębiając się dalej pomiędzy zdziczałe krzewy.

Tepes
Admin

Liczba postów : 647
Join date : 04/08/2011

Zobacz profil autora http://restrictedarea.mess.tv

Powrót do góry Go down

Re: Szklarnia Slyana.

Pisanie by Neco on Sob Paź 15, 2011 7:05 pm

Kiedy pojawił się tak nagle w szklarni, wokół kilka krzewów gwałtownie zaszeleściło, jakby nagle coś uciekało.
W wielkiej szklarni było jeszcze więcej miejsca, kiedy było się wśród roślin - nie widać wówczas szklanych ścian i można mieć wrażenie, że jest się w mrocznym i gęstym lesie. Na samym środku zielonej wysepki znajdowała się niewielka sadzawka z kamienną fontanną obrośniętą mchem, z której ledwo co płynęła struga wody. W sadzawce znajdywała się mieszanina błota, liści i gnijących kości.

Kiedy jednak Liam pojawił się obok źródła wody, zaledwie dwa metry dalej pod jednym z drzew coś szybko się poruszyło i zasyczało. Szarawe stworzenie, które przypominało człowieka, ale w tych warunkach przecież nawet zwierzęta ledwo sobie radziły. Ale miał ciało jak człowiek, choć był wychudzony tak, że widać było każdą kosteczkę, a szara skóra na nim wisiała. Próbował się wycofać za drzewo, chowając twarz za grzywą szarawych, skołtunionych i pozlepianych włosów. Cały był ubrudzony krwią, rękoma obejmował brzuch.

Neco
Admin

Liczba postów : 740
Join date : 06/08/2011

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Szklarnia Slyana.

Pisanie by Tepes on Sob Paź 15, 2011 7:32 pm

Liam wolnym krokiem przemierzał szklarnię rozglądając się zaintrygowany. Od wewnątrz wyglądało to jak dziwnie zapuszczony tropikalny las, w którym co chwilę coś się ruszało.
Podświadomie WYCZUWAŁ obecność żywych istot dookoła siebie, ale mimo wszystko nie czuł strachu.

W końcu wyszedł na coś w rodzaju polanki, z żałośnie wyglądającą, zapuszczoną kamienną fontanną.
Nagły ruch i syk od razu zwrócił jego uwagę. Szybko odszukał wzrokiem, chude, brudne i okrwawione stworzenie wpatrujące się w niego. Znał takie spojrzenie - pełne dzikości i bólu, kryjących dziki pierwotny strach.
Az lekko ścisnęło mu się serce. KTO mógł w takich warunkach trzymać jakieś biedne, niewinne stworzenie?
Uniósł dłonie i odezwał się łagodnym głosem by choć odrobinkę uśmierzyć strach kulącej się istoty i powoli podchodząc do niej
- Już dobrze... spokojnie nie bój się malutki... pomogę ci... jesteś ranny tak? Wszystko będzie dobrze obiecuję... tylko nie uciekaj.. nie bój się maleńki...

Tepes
Admin

Liczba postów : 647
Join date : 04/08/2011

Zobacz profil autora http://restrictedarea.mess.tv

Powrót do góry Go down

Re: Szklarnia Slyana.

Pisanie by Neco on Sob Paź 15, 2011 7:51 pm

Stworzenie natychmiast drgnęło, gdy Liam zaczął się zbliżać. Panicznie rozglądało się, szukając drogi ucieczki. Zdawał się nie słyszeć wypowiadanych słów, bo w ogóle się nie uspokajał. Z bliska widać było go dokładniej. Spod zlepionych włosów, które były szare chyba tylko z powodu brudu, wystawały długie i odstające uszy. Twarz miał całą umorusaną, tak samo jak cale ciało - nie tylko krwią. Ogromne, przerażone oczy o żółtych tęczówkach na sekundę utkwiły w Liamie. Na jednym z wychudzonych policzków widniała szpetna, głęboka szrama. Okrągła buzia nikła wśród włosów. Stworzenie ledwo chwytało powietrze przez nienaturalnie duże wargi w stosunku do chudej twarzy.

Nagle oderwał jedną rękę od brzucha, z którego ściekała krew i błyskawicznym ruchem chwycił za coś, co przypominało dzidę - niewielki drąg z zaostrzonym końcem.
Broń drgała w słabym uścisku, wycelowana w Liama, a stworzenie wyglądało, jakby miało bronić się ostatkami sił.

Neco
Admin

Liczba postów : 740
Join date : 06/08/2011

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Szklarnia Slyana.

Pisanie by Tepes on Sob Paź 15, 2011 8:08 pm

Liam zatrzymał się widząc zachowanie stworzenia. Wydawało się w miarę inteligentne jeśli używało jako takiej broni. Nie chciał tak go przerażać... biedactwo krwawiło i najwyraźniej było słabe jak myszka!

Zatrzymał się i powoli ukląkł, starając nie spłoszyć biednej istotki. Zbliżył się powoli na kolanach nadal powtarzając takie same frazesy licząc, że łagodny głos uspokoi ranne stworzenie.
Delikatnie odsunął dłonią dzidę i wyciągnął rękę dotykając palcami kurczowo zaciśniętej na drewnie kościstej dłni.

Tepes
Admin

Liczba postów : 647
Join date : 04/08/2011

Zobacz profil autora http://restrictedarea.mess.tv

Powrót do góry Go down

Re: Szklarnia Slyana.

Pisanie by Neco on Sob Paź 15, 2011 8:15 pm

Próbował jakoś się cofać, ale widać było, że stworzenie nie ma na nic siły. Świszcząco oddychał przez rozchylone, spierzchnięte wargi. Poddał się w chwili, kiedy Liam dotknął jego dłoni - od razu wypuścił broń, która potoczyła się gdzieś dalej. Na wszelki wypadek znów zasyczał po cichu, wbijając spojrzenie w mężczyznę.
Z brzucha sączyła mu się powoli krew, spływając po drugiej dłoni, na podbrzusze, uda. Musiał siedzieć tu już od dłuższego czasu, bo krew częściowo była już zaschnięta.
Najwyraźniej cały czas płakał, bo z bliska widać było na policzkach ślady wyżłobione w brudzie.

Neco
Admin

Liczba postów : 740
Join date : 06/08/2011

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Szklarnia Slyana.

Pisanie by Tepes on Sob Paź 15, 2011 8:33 pm

Z bliska istotka wyglądała jeszcze żałośniej. Aż robiło mu się ciężko na sercu widząc coś w tak opłakanym, smutnym stanie!
Powoli wyciągnął rękę i pogładził brudny policzek, poorany jaśniejszymi śladami łez.
Odsunął się lekko i powolnym ruchem - by go nie przestraszyć - ściągnął koszulę. Już chciał odciąć rękawy, ale przyszło mu do głowy, że widok noża mógł by przerazić stworzenie. Oderwał rękawy i przedarł materiał na pół. Z samej praktyki wiedział, że jedwab doskonale zastępuje bandaże!
złożył materiał i ostrożnie odsunął łapkę stworzenia z jego brzucha. Przyłożył materiał do rany lekko go przyciskając
- Spokojnie, już dobrze... nie bój się pomogę ci...
Przez chwilkę jaką miał gdy brzuch istotki był odsłonięty zorientował się że rana była raczej poważna. Drugą ręką ostrożnie sięgnął do specjalnej saszetki zamocowanej z tyłu paska. Zawsze miał przy sobie bazowy eliksir leczący - w jego fachu było to niezbędne... zastanawiał się tylko jak stworzenie zareaguje na coś dość mocno piekącego na ranie... ale warto było zaryzykować by pomóc biedactwu! Odchylił prowizoryczny opatrunek i błyskawicznym ruchem wylał na ranę jadowicie żółty płyn, szybko na powrót przyciskając jedwab do rany.

Tepes
Admin

Liczba postów : 647
Join date : 04/08/2011

Zobacz profil autora http://restrictedarea.mess.tv

Powrót do góry Go down

Re: Szklarnia Slyana.

Pisanie by Neco on Sob Paź 15, 2011 9:00 pm

Szare stworzonko chyba się uspokajało powoli, a może po prostu słabło już całkiem. Zabrał ręce, które właściwie po prostu osunęły mu się na ziemię i odchylił głowę - coraz trudniej mu się oddychało. Istota wyglądała na zrezygnowaną, jakby już spodziewał się tylko końca i nic nie miało więcej znaczenia. Nie zauważył więc też dziwnej mikstury...

Nagle stworzenie krzyknęło, zginając się w pół i zaciskając dłonie na brzuchu. Po chwili już szlochał, próbując się odsunąć, ale zdołał jedynie przesunąć się nieco w bok. Straciwszy oparcie opadł na ziemię, leżąc na boku i kuląc się w kłębek. Drżał i płakał.

Neco
Admin

Liczba postów : 740
Join date : 06/08/2011

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Szklarnia Slyana.

Pisanie by Tepes on Sob Paź 15, 2011 9:04 pm

Liam zagryzł lekko usta na gwałtowną, rozpaczliwą reakcję stworzenia. Nie chciał sprawiać mu więcej bólu! Mimo to nadal trzymał rękę przyciśniętą do wklęsłego brzucha, trzymając opatrunek na miejscu. Ostre, połamane pazurki istoty wbiły mu się w dłoń ale zignorował to całkowicie.
Palcami wolnej ręki zaczął delikatnie gładzić brudne i pozlepiane włosy mrucząc pod nosem łagodne słowa i czekając aż stworzenie się uspokoi. Mikstura powinna zaraz skończyć swoje działanie i przestać przysparzać mu cierpień... Gdy poczuł jak napięte mięśnie się rozluźniają, ostrożnie odsunął opatrunek od teraz już praktycznie zagojonego brzucha i uśmiechnął się z zadowoleniem
- Widzisz? Już dobrze... spokojnie przecież już nie boli..

Tepes
Admin

Liczba postów : 647
Join date : 04/08/2011

Zobacz profil autora http://restrictedarea.mess.tv

Powrót do góry Go down

Re: Szklarnia Slyana.

Pisanie by Neco on Sob Paź 15, 2011 9:19 pm

Powoli istota się uspokajała, a jego urywany oddech zaczął się wyrównywać. Leżał długi czas, wpatrując się gdzieś przed siebie, aż w końcu rozluźnił palce, wciąż jednak trzymając ręce na dłoni Liama.
Przymknął w pewnym momencie oczy, najwyraźniej odpoczywając. Minęło wiele minut, aż w końcu wsunął drżącą dłoń pod kawałek materiału... i niemal od razu szeroko otworzył oczy, mrugając i przesuwając palcami po brzuchu. Niemal natychmiast nowe łzy pojawiły się w jego oczach, ale w tym samym momencie małe stworzonko chwyciło dłoń Liama, słabo zaciskając palce.

Neco
Admin

Liczba postów : 740
Join date : 06/08/2011

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Szklarnia Slyana.

Pisanie by Tepes on Sob Paź 15, 2011 9:36 pm

Siedział w bez ruchu pozwalając istotce odpocząć i zebrać nowe siły. W międzyczasie uważnie przyjrzał się drobnemu, chudemu ciałku... Stworzenie było chude jak szkielet... ale miało normalne stopy i nogi... miednicę, ramiona... Zamrugał zszokowany dopiero teraz ogarniając CAŁOŚĆ. Przecież to nie zwierzę! Rozszerzonymi oczami wpatrywał się w anemiczne, brudne i poranione ciało dziecka. Poczuł, że aż robi mu się lekko niedobrze.
Jaki potwór mógł tak potraktować niewinne dziecko?!

Drgnął gdy chude palce zacisnęły się na jego dłoni
- Moje biedactwo.. nie płacz już... wszystko będzie dobrze obiecuję...
Pochylił się bardzo ostrożnie i delikatnie otaczając wątłe ciałko ramionami i podnosząc z ziemi. Wstał powoli przytulając chłopca do piersi i ruszając w stronę ściany szklarni
- Zabiorę cię stąd dobrze? Nie bój się...

Tepes
Admin

Liczba postów : 647
Join date : 04/08/2011

Zobacz profil autora http://restrictedarea.mess.tv

Powrót do góry Go down

Re: Szklarnia Slyana.

Pisanie by Neco on Sob Paź 15, 2011 9:41 pm

Nie sprzeciwiał się, mała istota chyba obdarzyła Liama zaufaniem. Pozwolił mu się objąć i podnieść - i tak nie miałby siły na cokolwiek. Ale kiedy zauważył, że mężczyzna zmierza do szklanych ścian, zaczął się słabo wyrywać i łkać. Wychylał się przez ramię Liama, jakby próbując wrócić do miejsca, gdzie przed chwilą leżał.
A im bliżej był wyjścia, tym bardziej płakał. Po chwili zacisnął palce na ramieniu Liama, próbując wydać z siebie dość żałosne pomrukiwania i jęki. Wbił zrozpaczone spojrzenie w Liama na kilka sekund i znów zaczął wyciągać rękę w kierunku drzew.

Neco
Admin

Liczba postów : 740
Join date : 06/08/2011

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Szklarnia Slyana.

Pisanie by Tepes on Sob Paź 15, 2011 9:53 pm

Przytulił biedne maleństwo chcąc go jak najszybciej stąd zabrać. Rozumiał że może mu nie ufać i dla tego się wyrywać, ale po chwili z jego żałosnego kwilenia i wyciągania ręki stwierdził że raczej nie o to chodziło. Zatrzymał się pochylając głowę by spojrzeć w twarz chłopca
- Co się dzieje? Coś tam zostało? albo ktoś? jest was więcej?
Obrócił się ostrożnie idąc we wskazaną stronę. Pochylił się łokciem odsuwając niskie gałęzie i wchodząc trochę głębiej w krzewy
- Coś tu jest? O to chodzi?

Tepes
Admin

Liczba postów : 647
Join date : 04/08/2011

Zobacz profil autora http://restrictedarea.mess.tv

Powrót do góry Go down

Re: Szklarnia Slyana.

Pisanie by Neco on Sob Paź 15, 2011 9:59 pm

Gdy tylko Liam skierował się we wskazaną stronę, szary chłopak nieco się uspokoił, nerwowym ruchem ocierając wierzchem dłoni policzki, tym samym rozmazując na twarzy brud. Gdy tylko Liam przedarł się przez cienką zasłonę, na niewielkiej polance leżało wielkie stworzenie. Gdzieś zatrzęsły się rośliny i kątem oka można było dostrzec uciekające czarne cienie.

Drobne ciałko w ramionach Liama zaczęło się trząść. Elf znów wyciągnął dłoń, w kierunku nieprzyjemnie pachnących zwłok jakiegoś dużego zwierzęcia, do złudzenia przypominającego słonia. Chłopiec cicho zaszlochał, wychylając się w stronę zwierzęcia na tyle, na ile pozwolił mu Liam.

Neco
Admin

Liczba postów : 740
Join date : 06/08/2011

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Szklarnia Slyana.

Pisanie by Tepes on Sob Paź 15, 2011 10:09 pm

Z trudem udało mu się utrzymać równowagę i nie upuścić chłopca. Szybko podszedł do ciała wielkiego zwierzęcia mimowolnie zastanawiając się JAK coś takiego mogło żyć w małej szklarni?
Ukląkł obok, ostrożnie sadzając dziecko na ziemi i gładząc je delikatnie po głowie.
Czy to było jego zwierzę? Jak Furia? i czy to inne żyjące tu stworzenia skrzywdzili ich oboje?
Zdecydowanie jak tylko zajmie się chłopcem powinien tu wrócić i zając się porządnie tą szklarnią... nie wiadomo czy nie ma tu więcej dzieci! A na pewno są zwierzęta, tak czy inaczej to nie są warunki do życia dla żadnego żywego stworzenia...

Tepes
Admin

Liczba postów : 647
Join date : 04/08/2011

Zobacz profil autora http://restrictedarea.mess.tv

Powrót do góry Go down

Re: Szklarnia Slyana.

Pisanie by Neco on Sob Paź 15, 2011 10:19 pm

Jak tylko Liam puścił chłopaka, ten niemal od razu dopadł do słonicy. Wtulił się w szyję zwierzęcia, zaciskając mocno palce na pokrytej burym futrem szyi. Znów zaczął szlochać, cicho pomrukując dziwne tony. Z tej pozycji, gdy chłopak był pochylony i odwrócony do Liama tyłem, doskonale widać było mnóstwo ran na jego plecach. Z łatwością można było zgadnąć, że są to rany od ostrych pazurów, z niektórych wciąż jeszcze sączyła się krew. Kilka ran miał też na udach.

Chłopak zaczął głaskać kark zwierzęcia, kiedy nagle odwrócił się do Liama, patrząc na niego. Wskazał na zwierzę, zaraz potem na swoje rozchylone usta i energicznie zaczął kręcić głową, po czym znów wszystko od nowa. Powtórzył to kilka razy, w końcu znów wtulając się z płaczliwym jękiem w wielkie cielsko.

Neco
Admin

Liczba postów : 740
Join date : 06/08/2011

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Szklarnia Slyana.

Pisanie by Tepes on Sob Paź 15, 2011 10:47 pm

Aż serce mu się cisnęło na widok rozpaczy chłopca. Przysunął się bliżej gładząc szopę skudlonych włosów
- Już dobrze... spokojnie... tak rozumiem, rozumiem to nie do jedzenia...
Obrócił szybko głowę kontem oka łapiąc przesuwający się miedzy krzakami cień. Zmarszczył brwi. Następnym razem zdecydowanie powinien tu przyjść z Furią... ah... może to zwierze było dla chłopca jak Furia? Hm.. nie chce by coś je zjadło.. tylko DAMN! niby jak miał się pozbyć takiego wielkiego cielska? Co innego zabrać przez cienie chłopca co innego jakieś wielkie cielsko...
Zagryzł usta zastanawiając się nad tym.. w sumie mógł by zaryzykować i przenieść zwłoki poza szklarnię.. ale CO dalej? Nie może zostawić psującego się zwierzęcia w ogrodach Króla nawet w tak odosobnionym miejscu! No dobrze.. mógł by serią skoków przenieść to do pobliskiego lasu i wrócić później.. ale czy chłopiec zrozumie jeśli spróbuje mu to jakoś przekazać?
Z westchnieniem delikatnie potrząsnął małym ramionkiem, uważając by nie podrażnić żadnej z ran. Pokiwał twierdząco głową pokazując na siebie i ciało zwierzęcia i ścianę szklarni
- Dobrze.. spokojnie maleńki, spokojnie.. zabiorę to tak? Zabiorę stąd.. ale wpierw TY.
Znów pokazał siebie, tym razem chłopca i ścianę, po czym znów siebie, zwierzę i ścianę, czekając na reakcję dziecka.

Tepes
Admin

Liczba postów : 647
Join date : 04/08/2011

Zobacz profil autora http://restrictedarea.mess.tv

Powrót do góry Go down

Re: Szklarnia Slyana.

Pisanie by Neco on Sob Paź 15, 2011 11:02 pm

Widząc ten gest, niemal od razu uśmiechnął się z ulgą. Chwycił dość nagle dłoń Liama, przytulając się policzkiem na kilka sekund. Szybko jednak go puścił, by znów wrócić do zwłok zwierzęcia. Czule głaskał kępkę futra na czubku głowy, cicho pochlipując i całując brudne stworzenie. Obserwował Liama z zmarszczonymi brwiami, najwyraźniej próbując zrozumieć, co takiego chce mu przekazać. W końcu zacisnął usta i szybko otarł łzy, kiwając głową. Znów zaczął głaskać i przytulać się do zwierzęcia.

Neco
Admin

Liczba postów : 740
Join date : 06/08/2011

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Szklarnia Slyana.

Pisanie by Tepes on Sob Paź 15, 2011 11:07 pm

Nagły gest ze strony chłopca go zaskoczył. Nie spodziewał się że przytuli się do jego dłoni, co nie zmieniało faktu że było to bardziej niż słodkie zachowanie...
Delikatnie objął szczupłe ramionka, odciągając dziecko od zwłok zwierzęcia i przytulając go do siebie. Uśmiechnął się leciutko i pogłaskał mokry policzek, po czym na sekundę zasłonił oczy chłopca dłonią... Po chwili obaj byli już poza szklarnia, tuż przy szybie w rozciągającym się cieniu.
Oparł chłopca o szkło i pokazał palcem na siebie i wnętrze szklarni, po czym na niego i ziemię obok, znów czekając na jakieś potwierdzenie że go zrozumiał.

Tepes
Admin

Liczba postów : 647
Join date : 04/08/2011

Zobacz profil autora http://restrictedarea.mess.tv

Powrót do góry Go down

Re: Szklarnia Slyana.

Pisanie by Neco on Sob Paź 15, 2011 11:14 pm

W pierwszej chwili chłopak nie mógł złapać oddechu, zakrztusił się gwałtownie, nieco panicznie próbując oddychać. Powietrze poza szklarnią było zupełnie inne. W dodatku po latach spędzonych w ciemnościach, światło dzienne, mimo, że nie było to w pełni siły słońce z powodu drzew, niemal go oślepiło. Musiał zasłonić ramieniem oczy. W końcu się uspokoił, powoli unosząc głowę i spoglądając na Liama. Wówczas od razu oderwał się od swojego oparcia, choć wciąż siedział, kiwając energicznie głową i wskazujac na przemian Liama i szklarnię.

Neco
Admin

Liczba postów : 740
Join date : 06/08/2011

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Szklarnia Slyana.

Pisanie by Tepes on Sob Paź 15, 2011 11:30 pm

Liam przestraszył się w pierwszej chwili reakcją chłopca i jego panicznie przyspieszonym oddechem. Położył dłonie na chudych ramionkach czekając aż się uspokoi. Gdy pokiwał głową zgadzając się by wrócił do szklarni, delikatnie pogładził zapadnięty policzek.
Odsunął się kawałek znów znikając i zostawiając po sobie tylko smugi dymu... pojawił się po chwili klęcząc na ziemi z dłońmi wspartymi o ciało dziwnego słoniowatego zwierzęcia.

Gdy chłopiec zwrócił na niego uwagę pokazał na zwierzę, siebie i gdzieś na drzewa, potem pokazując na siebie i chłopca i znów drzewa... miał nadzieję że jakoś zrozumie przekaz... nie chciał zostawiać go tu samego ale nie miał pomysłu jak INACZEJ to zrobić, a czekanie na noc nie wydawało mu się zbyt rozsądne, na pewno nie w TYM miejscu.. poza tym chłopiec był ranny!

Tepes
Admin

Liczba postów : 647
Join date : 04/08/2011

Zobacz profil autora http://restrictedarea.mess.tv

Powrót do góry Go down

Re: Szklarnia Slyana.

Pisanie by Neco on Sob Paź 15, 2011 11:40 pm

Chłopak nie mógł przestać się rozglądać, drżał z zimna i strachu, ale kiedy tylko obok pojawił się Liam z słonicą, od razu do niej dopadł i zaczął się przytulać. Widać jednak było, że znacznie bardziej spokojnie. Teraz już tylko na nią patrzył smutnymi oczami i głaskał, usilnie nie patrząc na miejsca, gdzie inne stworzenia zdążyły już zrobić sobie ucztę. Po kilku minutach w końcu uniósł spojrzenie na Liama, znów uśmiechając się słabo. Tym razem dalej w niego się wpatrywał, chcoiaż nie przestał gładzić czupryny zwierzęcia.

Neco
Admin

Liczba postów : 740
Join date : 06/08/2011

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Szklarnia Slyana.

Pisanie by Tepes on Nie Paź 16, 2011 5:13 pm

Uśmiechnął się do chłopca gdy tylko złapał że na niego patrzy. Przysunął się delikatnie gładząc go po policzku, troszkę ciekaw czy dziecko będzie chciało się przytulić, czy nadal będzie kurczowo trzymać się zwłok wielkiego zwierzęcia.
Pokazał na siebie i na zwierzę po czym machnął dłonią gdzieś w kierunku drzew pytająco patrząc w twarz dziecka
- Rozumiesz? Ja... zabiorę TO zwierze daleko dobrze?

Tepes
Admin

Liczba postów : 647
Join date : 04/08/2011

Zobacz profil autora http://restrictedarea.mess.tv

Powrót do góry Go down

Re: Szklarnia Slyana.

Pisanie by Neco on Nie Paź 16, 2011 5:22 pm

Chłopak przechylił lekko głowę, wtulając się policzkiem w dłoń mężczyzny, ale nie puścił zwierzęcia. Wciąż kurczowo obejmował stworzenie, ale od razu podążył wzrokiem za ręką Liama, wpatrujac się zmrużonymi oczyma w dal. Minę miał nieco zrozpaczoną, szczególnie, gdy Liam zaczął mówić. Zupełnie nie rozumiał, co te dźwięki oznaczają... ale po chwili pokiwał niepewnie głową, rozluźniając uścisk i w końcu całkiem puszczając zwierzę.

Neco
Admin

Liczba postów : 740
Join date : 06/08/2011

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Szklarnia Slyana.

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 1 z 3 1, 2, 3  Next

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach