Następnego dnia

Strona 1 z 2 1, 2  Next

Go down

Następnego dnia

Pisanie by Tepes on Sob Sie 13, 2011 4:48 pm

Rano wąż spokojnie spał sobie na poduszce. Gdy poczuł, że człowiek wstaje - zbyt wcześnie w zbyt dużym chłodzie poranka jak na jego gust - zaledwie leniwie zasyczał i wsunął się szybko pod nadal ciepłą pościel, wracając do spania. Człowiek na pewno da sobie radę bez niego przez parę godzin.

W kuchni wszystko OCZYWIŚCIE było tak jak Ravinel ostawił poprzedniego wieczoru. W końcu służba zajmowała się tylko miejscami które mogli zobaczyć państwo.
Aktualnie wszyscy korzystali z tego, że powrót właścicieli domu się opóźniał. Pokojówka siedziała popijając herbatę z nogami położonymi wygodnie na drugim krześle i czekała aż pojawi się ktoś z kim będzie mogła podzielić się najświeższymi ploteczkami które dopiero co obiegły miasto.

Tepes
Admin

Liczba postów : 647
Join date : 04/08/2011

Zobacz profil autora http://restrictedarea.mess.tv

Powrót do góry Go down

Re: Następnego dnia

Pisanie by Neco on Sob Sie 13, 2011 5:07 pm

Co było zaskakujące, nikt go nie obudził ani w środku nocy ani bladym świtem, choć Ravinel i tak wstał bardzo szybko. Od razu się ubrał, związał włosy i pognał do kuchni, niemal całkowicie zapominając o wężu. Kiedy jednak wbiegł do kuchni i ujrzał całkowicie zrelaksowaną pokojówkę, zmarszczył lekko brwi i przez chwilę na nią patrzył. Nie lubił rozmawiać z innymi pracownikami, a szczególnie z wścibską pokojówką, którą już dwa razy nakrył na myszkowaniu w jego pokoju. Szybko skierował się do lady, by wstawić czajnik z wodą na ogień.
- Państwa nie ma w domu? - mruknął w końcu, starając się brzmieć w miarę uprzejmie.

Neco
Admin

Liczba postów : 740
Join date : 06/08/2011

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Następnego dnia

Pisanie by Tepes on Sob Sie 13, 2011 5:13 pm

Od razu szeroko się uśmiechnęła opuszczając nogi i obracając się w jego stronę z błyskiem w oku - nareszcie miała z kim pogadać. Może i kucharz był raczej mrukliwy i małomówny ale to lepsze niż nic!
- Nie ma... ale nie ważne! Nie słyszał żeś jeszcze dzisiejszych wieści! W 'azecie pono pisali i to na pierwszej stronie! Tu nie daleko jakaś gadzina kogoś pokąsała na śmierć! Stajennego z tej stajni niecałe dwie przecznice stąd. Pono tylko raz go chapnęło i już! Wczora znaleźli trupa, dasz wiarę? CO jak to to przypełznie tutaj? Może pogryźć ludzi po całym mieście! Niby ni ma takich jadowitych u nas ale co tam ci lekarze wiedzą! Skoro jeden jest to więcej też może być nie?

Tepes
Admin

Liczba postów : 647
Join date : 04/08/2011

Zobacz profil autora http://restrictedarea.mess.tv

Powrót do góry Go down

Re: Następnego dnia

Pisanie by Neco on Sob Sie 13, 2011 5:20 pm

Słysząc takie wieści, ze zdziwieniem aż się odwrócił, opierając o ladę i gapiąc na nią z dość głupim wyrazem twarzy. Myślał chwilę, nie do końca rozumiejąc sens jej słów. Pomijając manierę, z którą się wysławia, to o co jej chodziło? Jakiś wąż zabił stajennego? A to nowość... w tym mieście takie rzeczy?
- No, no, wąż? Jak to wąż? - zapytał po dłuższej chwili. - Chociaż wiesz co to wąż? Może źle przeczytałaś...

Nie przypominał sobie żadnych węży w tej okolicy ani takich zdarzeń, jak to możliwe? Zaraz...
- WĄŻ? - powtórzył, nagle blednąć i przypominając sobie o pewnym gadzie, pozostawionym w jego własnym pokoju...

Neco
Admin

Liczba postów : 740
Join date : 06/08/2011

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Następnego dnia

Pisanie by Tepes on Sob Sie 13, 2011 5:37 pm

Napuszyła się lekko i zaczerwieniła na policzkach urażona, zarzutem że mogła by czegoś NIE wiedzieć.
- Jasne że wim co to! Gadzina pełzająca, w ogrodzie czasem takie pełgają mołe jak jaszczurka bez nóg nie? To takie coś się pojawiło, jeno z trucizną w pysku i pokąsało no! Mówia ci, że w tej alejce co się nią na skróty do miasta idzie go wzieli i znaleźli! Raz go w łydkę chapnęło tak w 'azecie pisali i już trup był! Tego stajennego znaczy chapnęło! I dwa chłopaki co to tam dorywczo łajno wywożą to pono widzieli gadzinę! Że sobie pracowali nie i to to na nich wyskoczyło! To żem od razu poleciała bo znam matkę jednego - bo to ta co na rynku jaja sprzedaje nie? To żem poszła się dowiedzieć! Pono wielkie bydle było! Jakiś mutant albo inna potwora! Co mi mówiła, że sym jej opisał!
Wzięła w końcu pierwszy oddech od momentu w którym zaczęła mówić i pochyliła się w jego stronę zadowolona że jej opowieść robi wrażenie sądząc po nagłej bladości kucharza
- No to mi powiedziała, że jej opowiedział! Pono bestia prawie ze 5 albo 6 metrów ma! Wielka i ciemna i ma łeb wielgachny jak.. jak łopata no. I oczy pono takie świecące jak węgle jak by jaki demon albo inna cholera...

Tepes
Admin

Liczba postów : 647
Join date : 04/08/2011

Zobacz profil autora http://restrictedarea.mess.tv

Powrót do góry Go down

Re: Następnego dnia

Pisanie by Neco on Sob Sie 13, 2011 5:57 pm

Wpatrywał się w nią jak zahipnotyzowany i zdawać by się mogło, że jest absolutnie zajęty słuchaniem jej i tej zadziwiającej historii. Tak naprawdę jednak zajęty był swoimi przerażającymi myślami. Wąż, z którym spał całą noc, był krwiożerczym mordercą. Wystarczyłoby, że by go ukąsił ot, tak, dla zabawy...
To też wyjaśniało, dlaczego jeden z tych mężczyzn leżał nieprzytomny. To znaczy, martwy. Co ma teraz zrobić? Ten wąż naprawdę jest jadowity! Niebezpieczny...
Ale z drugiej strony, skoro zaatakował nie jego, a oprawców, to czy to coś zmienia? I gdyby chciał, już dawno mógłby zabić...
Ale ah, to wciąż groźne zwierzę... Te informacje przytłaczały go całkowicie i bał się teraz wrócić do swojego pokoju... Dopiero po długiej chwili zamrugał i spojrzał na nią uważniej.
- Wąż... - wymamrotał, nie wiedząc, jak zareagować ani uspokoić swoje rozszarpane na kawałeczki nerwy. - Taki wielki?

Neco
Admin

Liczba postów : 740
Join date : 06/08/2011

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Następnego dnia

Pisanie by Tepes on Sob Sie 13, 2011 6:03 pm

Z entuzjazmem pokiwała głową
- A jak! Młody jej tak opowiadał! Pono był tak przerażony, że ledwo co pół nocy mógł wybeknąć słowo! Mówił, że se pracował spokojnie z resztą jak ta bestia zaatakowała stajennego nie? To przerażony był a to to rzuciło się w jego stronę ale wziął i uciekł to opisał jak to to wyglądało nie? Z ust jego własnej matki słyszałam a jak!

Tepes
Admin

Liczba postów : 647
Join date : 04/08/2011

Zobacz profil autora http://restrictedarea.mess.tv

Powrót do góry Go down

Re: Następnego dnia

Pisanie by Neco on Sob Sie 13, 2011 6:12 pm

Gryzł wargę, blady jak ściany i o błędnym wzroku. Co robić?! Morderca śpi w jego pokoju, jak wejdzie, to na pewno się rzuci...!
- Uh... tak... chyba muszę iść... - wymamrotał i odwrócił się od niej, podchodząc do balii z swoimi ubraniami, a pochyliwszy się na zaledwie sekundę, od razu się do niej odwrócił z powrotem.
- A zresztą! Może kłamie! - wyburczał ciut gniewnie, przypominając sobie, co takiego chcieli mu zrobić. Na pewno nie była to zwyczajna praca w stajni. Żałował, że tych dwóch uszło z życiem.
- Może to była zwykła żmija! - mruknął nieco ciszej i przyklęknął na podłodze, sięgając po mydło i zabierając się za pranie swoich brudnych ubrań. Nawet jeśli wąż jest mordercą, to przecież nie ma sześciu metrów długości...

Neco
Admin

Liczba postów : 740
Join date : 06/08/2011

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Następnego dnia

Pisanie by Tepes on Sob Sie 13, 2011 6:24 pm

Zachłysnęła się lekko powietrzem poważnie dotknięta
- Kłamie? Też coś kłamie! Mnie by nie kłamał hmpf! Ide zobaczyć czy pokój pani czegoś nie potrzebuje!
Ze zniecierpliwionym sapnięciem wyszła trzaskając przy okazji drzwiami tak, że aż lekko odskoczyły nie zamykając się.

Po paru dłuższych chwilach wąż wśliznął się do kuchni. Też coś głupia drąca się jak stara szmata baba... Kobiety miały tak niesamowicie irytujące głosy! Nie mógł się przez nią spokojnie wyspać.
Szybko namierzył wzrokiem swojego człowieka i podpełzł do niego od razu unosząc się i owijając w okół jego pasa i dalej na szyję, po czym lekko trącił go łbem w policzek na dzień dobry, ciekawie spoglądając co też chłopak takiego robi pochylony nad tą balią?

Tepes
Admin

Liczba postów : 647
Join date : 04/08/2011

Zobacz profil autora http://restrictedarea.mess.tv

Powrót do góry Go down

Re: Następnego dnia

Pisanie by Neco on Sob Sie 13, 2011 6:51 pm

Szybko zajął się praniem swoich ubłoconych spodni, więc kiedy obrażona pokojówka obwieściła swoje odejście, nawet nie podniósł głowy by zaszczycić ją spojrzeniem. Pochłonięty ponurymi myślami nie zauważył wślizgującego się do kuchni węża, a gdy poczuł jak nagle coś wokół niego się owija z przerażeniem krzyknął, z wrażenia opadając na podłogę. Szczęściem za nim już były szafki i lada, więc po prostu oparł się o nie plecami.

Nie kto inny, jak wąż. Spojrzał na gada ze strachem, nie wiedząc, co zrobić. Jest jadowity i groźny, zamordował człowieka. Wprawdzie lepiej by było, jakby zamordował całą trójkę... ale co, jeśli zrobi krzywdę również jemu? Nie wiedział co zrobić, siedział nieruchomo i czekał na jakiś dalszy rozwój wydarzeń. Co robić? Ma na sobie jadowitego węża...

Neco
Admin

Liczba postów : 740
Join date : 06/08/2011

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Następnego dnia

Pisanie by Tepes on Sob Sie 13, 2011 7:31 pm

Zasyczał zaskoczony nagłym ruchem i szarpnięciem w tył. Pokiwał się lekko starając się odzyskać równowagę i opanować lekki zawrót głowy. Z wyrzutem spojrzał na chłopaka niepewny co też mu się naglę stało.
Hmmm.. taka bladość była raczej dziwna. Może jeszcze coś z poprzedniego dnia?
Pochylił się do przodu i delikatnie dotknął językiem jego nosa niepewnie unosząc się przed jego twarzą i czekając na jakąś reakcję z której mógł by wyciągnąć wnioski co dalej.

Tepes
Admin

Liczba postów : 647
Join date : 04/08/2011

Zobacz profil autora http://restrictedarea.mess.tv

Powrót do góry Go down

Re: Następnego dnia

Pisanie by Neco on Sob Sie 13, 2011 7:51 pm

Patrzył na niego ze strachem i niepewnością, nie śmiąc nawet się poruszyć. Co teraz zrobi wąż? Ravinel nie wiedział, co ma o tym wszystkim myśleć... z jednej strony jadowity wąż-morderca, ale z drugiej ów morderca zachowuje się jak zwierzątko domowe, które trzeba nakarmić i wygłaskać. Ale skąd ma mieć pewność, że to zwierzątko któregoś razu nie postanowi go zabić?
Nie śmiał go dotknąć ani z siebie zrzucić, co mogłoby węża rozwścieczyć.

Nie wiedział co zrobić, więc siedział i patrzył ze strachem w ślepia węża.

Neco
Admin

Liczba postów : 740
Join date : 06/08/2011

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Następnego dnia

Pisanie by Tepes on Sob Sie 13, 2011 8:08 pm

Był zdezorientowany i raczej zatroskany zachowaniem swojego człowieka. Coś było definitywnie nie tak, a skoro nie wiedział CO nie miał pojęcia jak pomóc. Hmmm a wydawało mu się, że wczoraj wieczorem jak już zasnął wszystko powinno być dobrze...
Zasyczał cicho i wyciągnął głowę ocierając się łbem o miękki policzek i przesunął się dalej by połaskotać językiem ucho chłopaka. Wczoraj jak to robił zawsze wywoływało to chichot i odsuwanie go od rzeczonego ucha więc może...

Tepes
Admin

Liczba postów : 647
Join date : 04/08/2011

Zobacz profil autora http://restrictedarea.mess.tv

Powrót do góry Go down

Re: Następnego dnia

Pisanie by Neco on Sob Sie 13, 2011 8:26 pm

Zacisnął oczy, gdy wąż się przybliżył, ale jedyne co zrobił, to zaczął go lizać... Było to niezmiernie urocze i aż się uśmiechnął, ale po chwili zamarł, nie śmiąc nawet węża od siebie odsunąć. Czuł się zagubiony.
Gdyby nie dowiedział się o tym wszystkim od pokojówki, to najpewniej już zacząłby głaskać go i się z nim witać, dałby mu śniadanie i podziwiał, teraz jednak czuł przed nim mieszaninę strachu i niepewności...

W końcu jednak uniósł dłoń i lekko dotknął ogona węża, dość daleko od pyszczka, co było zbyt niebezpieczne. Wolał jednak uważać, ale też przede wszystkim zdjąć z siebie jakoś to śmiertelne zwierzę.

Neco
Admin

Liczba postów : 740
Join date : 06/08/2011

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Następnego dnia

Pisanie by Tepes on Sob Sie 13, 2011 8:37 pm

Hmm.. nadal trochę zbyt spięty.. liczył na jakieś cieplejsze powitanie! Przytulenie albo przynajmniej głaskanie i kolejne stwierdzenie że jest śliczny... Specjalnie przecież nawet starał się łapać w łuski wpadające przez okno promienie słońca by się ładnie iskrzyć hmpf!
No tak minimalnie lepiej... zasyczał cicho i wyprężył ogon delikatnie zawijając do w okół dłoni chłopaka, i znów trącił głową jego policzek.

Nawet nie zauważył że do kuchni wróciła pokojówka, nadal lekko nabzdyczona 'barbarzyńskim' traktowaniem jakim obdarzył ją kucharz.
Stanęła jak wryta widząc mężczyznę skulonego na podłodze, oplecionego przez wielkiego, zielonego węża - zrobiła więc jedyną rzecz jaką szanująca się, pracująca kobieta taka jak ona mogła zrobić - zaczęła wrzeszczeć.

Nie spodziewał się nagłego hałasu w postaci głośnego wrzasku. Zareagował całkowicie instynktownie - w przeciągu zaledwie sekund odwinął się ze swojego człowieka, spadł na podłogę ustawiając się idealnie przed chłopakiem i przyjął obronną pozę unosząc górną część ciała, rozkładając kaptur i sycząc prezentując swoje piękne kły jadowe.
Przynajmniej reakcja była prawidłowa - głośna kobieta padłą na ziemię nieprzytomna.
Zasyczał jeszcze na nią tak na wszelki wypadek. Opadł na podłogę i z troską obrócił się do swojego człowieka.

Tepes
Admin

Liczba postów : 647
Join date : 04/08/2011

Zobacz profil autora http://restrictedarea.mess.tv

Powrót do góry Go down

Re: Następnego dnia

Pisanie by Neco on Sob Sie 13, 2011 9:20 pm

Wszystko działo się tak szybko, że Ravinel nawet nie miał szansy zareagować. Wąż w ułamku sekundy nagle z niego spadł tudzież zszedł i zaczął syczeć, a krzycząca pokojówka nagle padła na podłogę. Chłopak zerwał się przerażony i od razu do niej podbiegł, znów blady jak ściana.
- Nie żyje! - krzyknął do siebie w szoku, myśląc, że wąż już zdążył jakimś cudem zabić tę kobietę. Kiedy jednak dotknął jej szyi, ze zdziwieniem zauważył, że wyczuwa tętno i pokojówka najwyraźniej z przerażenia po prostu straciła przytomność.
Odetchnął z ulgą i usiadł przy niej na podłodze, nagle czując się okropnie zmęczony tym wszystkim. Odchylił się nieco i oparł o ścianę, tuż przy framudze, po chwili zerkając niepewnie na węża.
- No i... i co ja mam teraz zrobić? - odezwał się w przestrzeń nieco załamanym i płaczliwym głosem. Nagle wszystko się waliło, zbiry go atakowały, wąż był mordercą a pokojówka traciła przytomność.

Neco
Admin

Liczba postów : 740
Join date : 06/08/2011

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Następnego dnia

Pisanie by Tepes on Sob Sie 13, 2011 9:28 pm

Nie żyje? No też coś... nikt jeszcze nie umarł tylko od tego, że na niego zasyczał phi! Syknął cicho na babę raczej zniesmaczony i powoli zbliżył się do swojego człowieka.
On na jego miejscu skończył by to co tam robił w balii i zrobił porządne śniadanie... Dla siebie i oczywiście dla niego też! Może jakieś świeże mięsko dla odmiany, króliczka na przykład ooo...
Przysunął się do jego dłoni unosząc głowę i podbijając jego rękę w górę domagał się głaskania. W końcu kurczę zasłużył na trochę czułości! Ochronił go przed wrzeszczącą babą czy nie? No... właśnie...

Tepes
Admin

Liczba postów : 647
Join date : 04/08/2011

Zobacz profil autora http://restrictedarea.mess.tv

Powrót do góry Go down

Re: Następnego dnia

Pisanie by Neco on Sob Sie 13, 2011 9:41 pm

Obserwował, jak wąż do niego powoli się przysuwa aż w końcu zaczął ocierać się o jego dłoń. Westchnął ciężko, dłuższą chwilę nie reagując na te zaczepki aż w końcu wydął wargi, patrząc na niego z wyrzutem.
Teraz zachowuje się jak słodkie, puchate stworzonko, a przed chwilą nieomal na śmierć przeraził pokojówkę.
- No co? - burknął i w końcu zaczął dość niedbale głaskać go po głowie. - Skąd mam wiedzieć, że i mnie nie zabijesz? Cud, że jeszcze żyję...

Może lepiej, jakby i zabił? Ma całe życie komuś smażyć naleśniki i gnieździć się w ciasnej klitce? Od samego myślenia o tym radość życia stawała się ulotnym wspomnieniem. Jak to możliwe, że jest teraz niczym więcej niż sługusem...?

Neco
Admin

Liczba postów : 740
Join date : 06/08/2011

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Następnego dnia

Pisanie by Tepes on Sob Sie 13, 2011 9:48 pm

Po dłuższej chwili cierpliwego podlizywania się w końcu został obdarzony odrobiną głaskania. Zasyczał cicho z niezadowoleniem na taką opinie na swój temat ze strony własnego człowieka.
Delikatnie wspiął się w górę, spiralą po jego ramieniu aż trącił nosem jego policzek i połaskotał go lekko językiem w kącik ust.
No przecież się stara no... Broni go i jest grzeczny i w ogóle. Jak by umiał pisać inaczej niż w runach to by mu powiedział coś miłego no. Wcale nie lubił jak JEGO chłopaczek był taki przygaszony. W ogóle nie było w tedy miło. Wolał by do niego mówił i coś robił. Jego twórca ciągle do niego mówił a on zawsze reagował i było bardzo miło...

Tepes
Admin

Liczba postów : 647
Join date : 04/08/2011

Zobacz profil autora http://restrictedarea.mess.tv

Powrót do góry Go down

Re: Następnego dnia

Pisanie by Neco on Sob Sie 13, 2011 10:14 pm

Zacisnął usta i wstrzymał oddech, gdy wąż zaczął się po nim wspinać i go lizać. Znów nie czuł się przy nim bezpiecznie, wręcz przeciwnie, ciągle obawiał się jakiegoś nagłego i niespodziewanego ataku, którego mógł dopuścić się jadowity wąż. Węże nie są na tyle mądre, by odróżniać przyjaciół od wrogów, tak mu się wydawało... co robić?
Chciał wstać i w końcu się czymś zająć, ale nie mógł tego zrobić z wężem przy twarzy. Powinien ocucić sprzątaczkę, bo przecież dom się sam nie wyczyści, zająć się przygotowaniem obiadu, bo lada chwila państwo wróci... uch, i upraniem swoich ubrań... Odetchnął w końcu drżąco i niepewnie sięgnął dłonią po węża, starając się go zdjąć z siebie.
- Mam dużo pracy - mruknął, jednocześnie czując znów wzrastającą irytacje. - I znów muszę napiec mnóstwo ciast, bo ten grubas żre jak świnia... ja nie wiem, jak to jest, że każdego dnia idzie najmniej jedna blacha...

Neco
Admin

Liczba postów : 740
Join date : 06/08/2011

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Następnego dnia

Pisanie by Tepes on Sob Sie 13, 2011 10:34 pm

Zasyczał cicho zgadzając się ze swoim człowiekiem. To jakiś wyzysk.. że każą mu biedakowi robić wszystko a sami siedzą i się obżerają! Jego stwórca nie miał służby i wszystko robił sam... oczywiście z jego nieocenioną pomocą ale to co innego...
Potarł głową o policzek chłopaka i pozwolił się bez oporu podnieść. Gdy tylko znalazł się na płaskiej powierzchni powoli ześliznął się na podłogę i ruszył w stronę drzwi wyjściowych.
Postanowił że pomoże swojemu człowiekowi w jakiś sposób, może to go troszkę zrelaksuje bo ostatnio coś jakiś spięty się zrobił. Wymknął się na dwór i znikł między krzewami.

Znalezienie tego czego potrzebował zajęło mu trochę czasu. Tak samo jak zerwanie zielonych gałązek z żółtymi kwiatkami. Był boski i genialny ale bez palców ciężko coś zerwać hmpf...
W końcu znów wśliznął się do kuchni przez chwilę przyglądając się jak jego człowiek przygotowuje ciasto.
Szybko wsunął się na stół i zbliżył do chłopaka, pozostawiając za sobą równiutki szlaczek w rozsypanej na blacie mące. Poczekał aż człowiek będzie na niego patrzył po czym podniósł ogon i upuścił na wierzch ciasta paręnaście z trudem zdobytych gałązek, po czym zasyczał dumnie, czekając na reakcję.

Tepes
Admin

Liczba postów : 647
Join date : 04/08/2011

Zobacz profil autora http://restrictedarea.mess.tv

Powrót do góry Go down

Re: Następnego dnia

Pisanie by Neco on Sob Sie 13, 2011 10:48 pm

Z ulgą zauważył jak wąż wychodzi - może już nie wróci i problem mordercy się rozwiąże? Nie czekając już więcej na kolejne zachęty, zabrał się za pieczenie ciasta. Jakimś sposobem pan pożerał ciasto po każdym posiłku i między nimi, nie tylko więc był dobrym kucharzem ale też wybornym piekarzem, bo ciasta musiały być bardzo zróżnicowane, tak sobie zażyczył pan.
Kiedy akurat mieszał ciasto, nagle zauważył sunącego po ladzie węża. Nie przerwał swojego zajęcia, ale kątem oka go obserwował - tak na wszelki wypadek, jakby coś złego miało się stać. Jednak wąż nie rzucił się do ataku. Za to nagle zaczął wymachiwać mu przed oczyma jakimiś roślinami...

Ravinel odsunął nieco miskę z ciastem i wziął kwiatki, po chwili z zdziwieniem zauważając, że przecież to typowe zioła działające przeczyszczająco. Zamrugał zaskoczony i zerkał na zmianę na węża i na zioła. Czy to możliwe, że on tak umyślnie?
- Skąd... - mruknął, po chwili się uśmiechając wrednie, gdy zaczęło do niego docierać, że faktycznie mógłby dodać nieco tych ziółek do ciasta. - Diabeł z ciebie...

Neco
Admin

Liczba postów : 740
Join date : 06/08/2011

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Następnego dnia

Pisanie by Tepes on Sob Sie 13, 2011 11:01 pm

Zasyczał zadowolony z reakcji i dumny że jego człowiek od razu załapał o co chodzi. Uniósł ogon i dziabnął ciasto robiąc dołek po czym uniósł głowę patrząc to na chłopaka to na miskę raczej zachęcająco.
Przysunął się bliżej lekko trącając głową jego rękę w której nadal trzymał zioła. Niech je doda i już... będzie zabawnie! A jak skończy może w końcu zjedzą coś dobrego... no ok ok nie był głodny ale.. hmm.. w sumie to to ciasto ładnie pachnie... tak słodko jak te ciastka z wczoraj...
Zaciekawiony opuścił głowę lekko badając językiem powierzchnie ciasta. Było słodkie, trochę lepkie i wilgotne.. mmm... kurcze nigdy nie jadł ciasta...
Chwilowo pozwolił swojemu człowiekowi robić co zechce, a sam zabrał się za pracowite zlizywanie ciasta z brzegu miski. Ciągnące... dooobreee...

Tepes
Admin

Liczba postów : 647
Join date : 04/08/2011

Zobacz profil autora http://restrictedarea.mess.tv

Powrót do góry Go down

Re: Następnego dnia

Pisanie by Neco on Sob Sie 13, 2011 11:08 pm

Uśmiechnął się lekko i pokręcił głową, odkładając zioła na bok. Nie mógł ich jednak przecież dodać, bo jeśli w jakiś sposób wyszło by to na jaw, to byłby chyba skończony jako kucharz nie tylko w tym domu, ale najpewniej w całym mieście. Wśród tego plotkarskiego społeczeństwa wszystkie ciekawsze informacje rozchodzą się błyskawicznie...

- Niestety... - mruknął do siebie i z powrotem sięgnął po drewnianą łyżkę, aby kontynuować mieszanie ciasta, kiedy zauważył jak wąż zlizuje ciasto. Roześmiał się na ten widok mimo woli, bo który wąż zajmuje się takimi dziwnymi przysmakami? Jajka, mleko, teraz już surowe ciasto? Sięgnął po spodeczek i nałożył nieco substancji, kładąc obok i przesuwając węża z dala od głównej miski.

Neco
Admin

Liczba postów : 740
Join date : 06/08/2011

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Następnego dnia

Pisanie by Tepes on Sob Sie 13, 2011 11:16 pm

Natychmiast skorzystał z okazji i polizał delikatnie palce swojego człowieka od razu też trącając nosem jego dłoń.
Uśmiechał się więc chyba udało mu się poprawić mu humor i ooo... nawet dostał własny talerzyk z ciastem!
Zasyczał z wdzięcznością i zabrał się za jedzenie. Ostatnie drobinki łakomie połknął w całości, po czym wrócił do chłopaka, przesuwając mu się pod mieszającą w misce ręką oplótł go w pasie i przesunął się wyżej na jego szyję, znów zaplatając się jak egzotyczny szal i liżąc go na "dzień dobry" w ucho. Spokojnie ułożył głowę w swoim ulubionym wgłębieniu przy zgięciu szyi i z zainteresowaniem zaczął się przyglądać jak piecze się ciasto. W sumie może jeśli się pouczy jak co się robi to będzie mógł jakoś bardziej pomóc swojemu człowiekowi?
Jak uda mu się zapamiętać co się gotuje, jak i kiedy to może mógł by go jakoś zastąpić czasem... hmm znaczy o ile uda mu się wyprodukować sobie jakieś ręce albo coś...

Tepes
Admin

Liczba postów : 647
Join date : 04/08/2011

Zobacz profil autora http://restrictedarea.mess.tv

Powrót do góry Go down

Re: Następnego dnia

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 1 z 2 1, 2  Next

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach