Zdarzenie w alejce

Strona 2 z 2 Previous  1, 2

Go down

Re: Zdarzenie w alejce

Pisanie by Tepes on Sro Sie 10, 2011 9:09 pm

Syknął cicho z niezadowoleniem gdy noga na której leżał nagle się uniosła przez co z zaskoczenia zawisł z jednej strony.
No bezczelność normalnie! A już chciał się zdrzemnąć w ciepełku hmpf!
Łaskawie pozwolił się zdjąć ale szybko oplótł się w okół ramienia chłopaka, po drodze muskając językiem jego policzek i ostrożnie przesuwając się na brzeg balii. Z satysfakcją udało mu sie wybalansować równowagę na tyle by nie spaść z wąskiego kantu... przez jakieś 20 sekund - po czym z mokrym plaśnięciem wylądował na podłodze.
Zasyczał na nią z pełną pretensją! Wredne twarde paskudztwo... nie mogli mieć tu dywanu? Hmpf... Lekko naburmuszony uniósł się powoli z ziemi i oparł łeb o brzeg balii spoglądając na swojego człowieka podejrzliwie - nie śmiał się z niego przypadkiem prawda?

Tepes
Admin

Liczba postów : 647
Join date : 04/08/2011

Zobacz profil autora http://restrictedarea.mess.tv

Powrót do góry Go down

Re: Zdarzenie w alejce

Pisanie by Neco on Czw Sie 11, 2011 3:46 pm

Niemal od razu z zaskoczonym 'oh!' wychylił się z balii by spojrzeć, czy z wężem wszystko w porządku, ale gdy zobaczył, że chyba nic mu się nie stało, do razu uśmiechnął się z ulgą. Nie chciałby, aby jego wybawca rozbił sobie głowę o drewnianą podłogę...
- Oj, biedny wężyk... - mruknął cicho i wyciągnął do niego rękę, głaszcząc po łebku. Właściwie, jeśli to ma być jego mały przyjaciel, to czy nie powinien zwracać się do niego jakoś inaczej, niż wąż? Ale nadawanie imienia wężowi brzmi jakoś dziwnie abstrakcyjnie...
Powoli jednak woda się ochładzała, a on nie miał całego wieczora. Westchnął nieszczęśliwie i wstał, pochylając się na krótką chwilę, by wyłowić z wody mydło, po czym nie zwracając zbytniej uwagi na węża - choć zerkając na niego co chwilę z lekkim uśmiechem - zaczął dość delikatnie myć całe swoje ciało. Darował sobie szorowanie kłującą szczotką, bo miał dostatecznie obolałe ciało, ale na pewno będzie czysty również bez tego.

Neco
Admin

Liczba postów : 740
Join date : 06/08/2011

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Zdarzenie w alejce

Pisanie by Tepes on Czw Sie 11, 2011 4:53 pm

Zasyczał z cichym zadowoleniem na głaskanie i miły głos swojego człowieka. Nawet zanim zdążył zabrać dłoń podrzucił głowę w górę zachęcając do dalszych pieszczot.
Syknął niezadowolony, gdy zamiast zająć się nim chłopak wstał i zaczął się myć. Jednak po chwili całkiem rozproszyło go to, że nie mógł oderwać wzroku od poruszających się po smukłym ciele dłoni.
Przesunął się szybko w narożnik balii by mieć lepszy widok i zasyczał cicho z podziwem. Jego człowiek był naprawdę bardzo ładnym okazem... Szczuplutki, zgrabny i cały taki proporcjonalny. W sumie nawet mu się nie spieszyło by kończył kąpiel. Takie widoki zdecydowanie wymagają czasu by się nimi nacieszyć, a on nie miał zamiaru się stąd ruszać dopóki nie zostaną zakryte.

Tepes
Admin

Liczba postów : 647
Join date : 04/08/2011

Zobacz profil autora http://restrictedarea.mess.tv

Powrót do góry Go down

Re: Zdarzenie w alejce

Pisanie by Neco on Czw Sie 11, 2011 5:26 pm

Kilka długich chwil zajęło mu umycie każdej części ciała i spłukanie mydła ze skóry. Woda już była niemal całkowicie zimna, więc na wszelki wypadek chłopak wyszedł i szybko wytarł się ręcznikiem. Nie chciał znów się rozchorować, bo z gorączką zwyczajnie nie da się pracować. Gdy był już suchy, odłożył ręcznik na stół i nago szybko przemknął do swojego pokoiku, gdzie ubrał się w suche i czyste ubrania. Ale wszystko już było gotowe, więc jak już był ubrany, poczuł drobną ulgę. Nie spiesząc się już, wrócił do kuchni i nastawił wodę w czajniku na herbatę. To był długi i niezbyt przyjemny dzień, wciąż jeszcze czuł się źle i niespokojnie, nie mógł do tej pory uwierzyć w swoje szczęście. Zerknął na węża i uśmiechnął się z rozczuleniem. Gdyby nie ten wielki potwór, kto wie, co by się teraz działo...
Już bez pośpiechu zebrał swoje ubrania i wrzucił je do balii, mimo, że absolutnie nie miał zamiaru dzisiaj tego prać. Jest zbyt zmęczony na cokolwiek, co dopiero pranie ubłoconych spodni. Sięgnął po kubek, przygotowując sobie herbatę i wyciągając ciasteczka z szafki.

Neco
Admin

Liczba postów : 740
Join date : 06/08/2011

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Zdarzenie w alejce

Pisanie by Tepes on Czw Sie 11, 2011 5:48 pm

Był wyraźnie rozczarowany gdy chłopak wyszedł z kuchni. Nie miał pojęcia czy wróci, więc chwilowo wybrał się na zwiedzanie. Z zadowolonym sykiem zorientował się że spiżarnia była uchylona! Od razu skorzystał z okazji i badając powietrze zaczął szukać naczynia ze śmietaną. Rozproszył go dźwięk zbliżających się kroków więc szybko wycofał się z powrotem do kuchni. Zasyczał cicho z żalem, że chłopak się ubrał. Co za szkoda zasłaniać takie ładne ciało heh...
Korzystając z tego że człowiek w końcu stanął w bez ruchu błyskawicznie się do niego przesunął i oplatając jego nogę wspiął się aż na jego szyję zawijając się dookoła niej i wtulając pysk w zgięcie szyi. Delikatnie zbadał językiem skórę i zapach chłopaka sycząc z zadowoleniem. Mydło prawie nie miało zapachu więc wyraźnie czuł czysty aromat bijący od człowieka.

Tepes
Admin

Liczba postów : 647
Join date : 04/08/2011

Zobacz profil autora http://restrictedarea.mess.tv

Powrót do góry Go down

Re: Zdarzenie w alejce

Pisanie by Neco on Czw Sie 11, 2011 5:57 pm

Uśmiechnął się szeroko i cicho zachichotał, gdy wąż go polizał po szyi. Mimo, że liźnięcie było bardzo delikatne, to przez wrażliwą skórę poczuł je wyraźnie. Nie wiedział, czy to takie typowe dla węży, ale bawiło go to. Pogłaskał węża z wdzięcznością i zabrał się z powrotem za herbatę, która już po chwili była gotowa. Z westchnięciem usiadł przy stole, jedząc miodowe ciastka i przymykając oczy. Już tak bardzo chciał iść spać, był zmęczony i nieco przybity... dlaczego właściciele jeszcze nie wracają? Było już bardzo późno i właściwie już dawno powinni być. Może postanowili zostać dłużej u syna? Cały czas gładził delikatną skórę węża, po chwili nawet na niego zerkając. Gdyby tylko węże miały jakieś przysmaki... ale wiedział, że nie można gadów przekarmiać i że jedzą tyle, ile potrzebują. Na wszelki wypadek jednak ułamał kawałek ciastka i podsunął wężykowi pod nos, żeby powąchał. Skoro lubi jajka i mleko, to może ciastka również?

Neco
Admin

Liczba postów : 740
Join date : 06/08/2011

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Zdarzenie w alejce

Pisanie by Tepes on Czw Sie 11, 2011 6:19 pm

Hmm.. śmiech i głaskanie było zdecydowanie dobrym objawem.. jednak westchnienia i zmęczona pozycja już nie. Przesunął się troszkę w okół jego szyi i uniósł w górę tak by unosić łeb przed twarzą człowieka. Zasyczał cicho z troską patrząc na niego uważnie. Nie wiedział czemu jest taki spokojny. Zwykle biegał i w ogóle... Może to mięso z alejki zrobiło mu jakąś większą krzywdę?
Przechylił się aż cały na głaskanie i wtulił w ciepłą dłoń. Mmmmm... jak mu tego brakowało! W dodatku jego człowiek tak ślicznie pachniał.
Wysunął się lekko w przód na podsunięty kawałek jedzenie i ostrożnie zbadał je językiem. Było bardzo przyjemne w smaku, słodkie. Jednak trochę dla niego za suche, a miseczka z mlekiem stała daleko i to na stole. Z cichym sykiem zdecydował że woli zostać tu gdzie jest zamiast coś jeszcze jeść.

Tepes
Admin

Liczba postów : 647
Join date : 04/08/2011

Zobacz profil autora http://restrictedarea.mess.tv

Powrót do góry Go down

Re: Zdarzenie w alejce

Pisanie by Neco on Czw Sie 11, 2011 6:36 pm

Przewrócił oczyma i zjadł ten kawałek ciastka, sięgając po następne. Co też wymyślił, żeby wąż jadł słodycze?
- Oni już chyba nie przyjadą - burknął do siebie z lekkim niezadowoleniem. Powinien właściwie się cieszyć, ale z drugiej strony to oznaczało, że prawdopodobnie obudzą go brutalnie w środku nocy lub nad ranem, gdy wrócą. A to nie uśmiechało mu się ani trochę. Poklepał węża po łebku i westchnął cicho, rozglądając się po kuchni i jednocześnie sięgając po swój kubek z malinową herbatą. Może zrobi gdzieś tu wężowi posłanie z poduszki i koca? Trochę boi się brać go do sypialni... ale też nierozsądnie go zostawić w kuchni. Upił kilka łyków herbaty, czując jak zwykle napływającą melancholię. Powoli coraz bardziej nie znosił swojej pracy, mimo, że spokojna i nie wymagała zbytniego kontaktu z ludźmi.

Sięgnął po ostatnie ciastko, chrupiąc je leniwie i dopijając herbatę.
- Zaraz idziemy spać - mruknął, po czym popił ostatni łyk herbaty.

Neco
Admin

Liczba postów : 740
Join date : 06/08/2011

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Zdarzenie w alejce

Pisanie by Tepes on Czw Sie 11, 2011 6:51 pm

Zachwiał się lekko i szybko cofnął do bezpiecznego wgłębienia przy szyi chłopaka gdy ten się dość nagle podniósł. Zasyczał cicho niezadowolony. Już było mu całkiem wygodnie i miło a ten wstaje hmpf...
By trzymać się stabilniej na takiej wysokości, owinął się ciutek ciaśniej w okół jego szyi, celowo łaskocząc go końcówką ogona w ucho. Hmmm... spać? Oh dawno nie spał na miękkiej miłej podusi!
Cicho zasyczał pieszczotliwie łaskocząc językiem policzek swojego człowieka. W sumie nigdy nie widział gdzie on mieszka był więc tym bardziej ciekaw.

Tepes
Admin

Liczba postów : 647
Join date : 04/08/2011

Zobacz profil autora http://restrictedarea.mess.tv

Powrót do góry Go down

Re: Zdarzenie w alejce

Pisanie by Neco on Czw Sie 11, 2011 7:11 pm

Odstawił kubek na stół postanawiając, że umyje go już jutro rano. Na wszelki wypadek rozejrzał się jeszcze ostatni raz i sprawdził, czy aby na pewno drzwi są zamknięte na klucz, a kiedy uznał, że wszystko w porządku, zgasił światło i udał się do swojego pokoju. Wąskie drzwi były tuż za rogiem, pomiędzy kuchnią a pomieszczeniem gospodarczym.
- To mój pokój... - odezwał się do węża i wszedł do środka, od razu zapalając lampkę oliwną stojącą na małym stole.

W tym małym pokoiku mieściło się jedynie wąskie łóżko, stolik z lampą i jednym krzesłem oraz kufer. Na niepościelonym łóżku leżała książka otwarta niemal na samym końcu. Pokój przy samym suficie miał maleńkie, okrągłe okno, które było otwarte. Ravinel niewiele czekając zamknął je i usiadł na łóżku, zdejmując z siebie węża i kładąc go obok.
- Niewiele tu miejsca - mruknął i sięgnął po książkę, zaginając róg strony i odkładając ją na stół. Nie powinien tak zostawiać swoich rzeczy, bo wścibska pokojówka mogłaby przypadkiem zajrzeć... to myśląc, szybko wstał i wybiegł z pokoju, wracając dosłownie po sekundzie z swoimi nowymi książkami, i wszystkie schował do kufra.

Neco
Admin

Liczba postów : 740
Join date : 06/08/2011

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Zdarzenie w alejce

Pisanie by Tepes on Czw Sie 11, 2011 7:32 pm

Pozwolił się zdjąć i położyć na łóżku, po czym rozejrzał się uważnie. Pokoik był co najmniej skromny... hmmm myślał, że jego człowiek lepiej mieszka. W sumie może by go zabrał do wieży maga? Nadal stała sobie w lesie, ukryta pod zabezpieczającymi czarami. Właściwie była teraz jego skoro jego twórca odszedł hmm... tylko czy jego człowiek by chciał? Będzie musiał się zastanowić czy coś zrobić. Na razie lepiej spędzi czas na poznawaniu chłopaka.
Przesunął się i zwinął w ciasny kłębek na połowie poduszki - od ściany. Uniósł tylko głowę jak jego gospodarz wrócił i zasyczał cicho, zaciekawiony tym co człowiek robił.

Tepes
Admin

Liczba postów : 647
Join date : 04/08/2011

Zobacz profil autora http://restrictedarea.mess.tv

Powrót do góry Go down

Re: Zdarzenie w alejce

Pisanie by Neco on Czw Sie 11, 2011 7:43 pm

Zerknął rozczulony na węża, który zachowywał się tak, jakby doskonale wiedział jak zachowywać się w łóżku. Czy to więc możliwe, że kiedyś już mieszkał z jakimś człowiekiem? Zaczął się rozbierać niespiesznie, składając na krzesło ubrania, obok zdjął swoje kapcie, które zazwyczaj nosi kiedy nikt go nie widzi. Są przecież znacznie wygodniejsze, choć cóż - mniej eleganckie. Gdy rozebrał się już do naga usiadł obok i niepewnie spojrzał na węża. Nie wiedział, jak ma spać z wężem w tym samym łóżku... to dość niebezpieczne i bał się tego. Co, jeśli przez sen przypadkiem go przydusi? Wtedy na pewno by go zaatakował - może nawet nie umyślnie, ale tak instynktownie w ramach samoobrony. Zagryzł lekko wargę. W końcu zdjął lampkę ze stołu i postawił na podłodze tuż obok łóżka, by po chwili chwycić poduszkę za oba końce tak, że wraz z nią mógł przenieść węża.
- Będziesz spał na stole, co ty na to? Nie chcę cię zgnieść - posłał mu przepraszający uśmiech i delikatnie położył poduszkę na stole. Po chwili już się położył i przykrył kołdrą, szczelnie się nią owijając.

Neco
Admin

Liczba postów : 740
Join date : 06/08/2011

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Zdarzenie w alejce

Pisanie by Tepes on Czw Sie 11, 2011 8:10 pm

Zaskoczony nagłym "lotem na poduszce" zachybotał się lekko i zasyczał z pretensją. No niby CO to ma być?! On chciał spać razem ze swoim człowiekiem, w miłym ciepłym łóżku a nie gdzieś na poduszce na środku stołu!
Uważnie śledził wzrokiem każdy ruch chłopaka i gdy tylko zobaczył ze znieruchomiał szybko ześliznął się ze stołu i podpełzł w nogi łóżka.
Uniósł się i ostrożnie wsunął pod kołdrę i po nogach chłopaka, na jego brzuch i pierś, łaskocząc go po drodze całkiem celowo. Wysunął głowę z pod kołdry tuż przed jego twarzą i połaskotał go językiem w nos z cichym sykiem

Tepes
Admin

Liczba postów : 647
Join date : 04/08/2011

Zobacz profil autora http://restrictedarea.mess.tv

Powrót do góry Go down

Re: Zdarzenie w alejce

Pisanie by Neco on Czw Sie 11, 2011 8:30 pm

Zadrżał zaskoczony, gdy nagle coś zaczęło się po nim przesuwać. Od razu spojrzał na stół, na którym - oczywiście - nie było węża. Nie wiedział, jak zareagować, ale kiedy wąż jedynie polizał go i nie zrobił niczego groźnego, od razu z ulgą odetchnął. Zdecydowanie musiał kiedyś już mieszkać z człowiekiem, bo zachowuje się bardziej jak zwierzę domowe, niż dziki gad. Westchnął zrezygnowany i spojrzał badawczo na węża.
- Nie chcesz mnie zabić w nocy? - zapytał ciut ponuro, ale w końcu westchnął cicho. Poduszka została na stole, a skoro wąż nie zamierza na niej spać, to należy ją wziąć z powrotem. Odchylił więc kołdrę i przytrzymał węża, by nie spadł i sięgnął po poduszkę, którą sobie wygodnie ułożył. Kiedy już się przykrył, wygodnie leżąc, nadeszła chwila zgaszenia lampy. Serce waliło mu jak młotem i stresował się - ciemność z wężem w łóżku brzmiała raczej jak koszmar, a nie słodki sen...

Neco
Admin

Liczba postów : 740
Join date : 06/08/2011

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Zdarzenie w alejce

Pisanie by Tepes on Czw Sie 11, 2011 8:41 pm

Zasyczał oburzony na sugestię mordowania swojego człowieka. No też coś co za głupi pomysł!
Instynktownie spiął mięśnie gdy chłopak się podniósł, ale szybko się uspokoił gdy zobaczył, że tylko sięga po poduszkę. Wysunął się bardziej ocierając się łbem o jego policzek i skulił się na poduszce tuż obok jego głowy.
Po chwili gdy człowiek nadal leżał sztywno uniósł głowę i zasyczał cicho ciekaw czy wywoła jakąś reakcję. Dla pewności przysunął łeb i lekko połaskotał go językiem w ucho.

Tepes
Admin

Liczba postów : 647
Join date : 04/08/2011

Zobacz profil autora http://restrictedarea.mess.tv

Powrót do góry Go down

Re: Zdarzenie w alejce

Pisanie by Neco on Czw Sie 11, 2011 8:52 pm

Łaskotanie zdecydowanie go rozluźniło, nawet obrócił się na bok i zaczął lekko głaskać węża, znów wracając myślami do tamtej alejki. Gdyby ci mężczyźni nie wystraszyli się... zagryzł lekko wargę, czując napływające łzy. Z powrotem wszystkie emocje, do niego wróciły, a Ravinel już po chwili pociągał nosem. Niby był już wolny, ale cały czas czuł się źle i wszyscy wokół go nienawidzili. Oczywiście ze wzajemnością, choć do niczego to nie prowadziło. Przysunął się nieco bliżej węża, przytulając się lekko policzkiem do jego miękkiego ogona.

Użyliby go jak dziwkę, pewnie jeszcze gorzej niż przedtem miał okazję "usługiwać". Sama myśl o tym sprawiła, że już po chwili cicho chlipał. Był jednak tak zmęczony, a płacz usypiał go jeszcze bardziej, że w ułamku sekundy zapadł w sen. Nastała całkowita cisza, a chłopak oddychał spokojnie i równomiernie.

Neco
Admin

Liczba postów : 740
Join date : 06/08/2011

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Zdarzenie w alejce

Pisanie by Tepes on Czw Sie 11, 2011 9:16 pm

Z cichym sykiem przytulił się do głaszczącej go ręki. W sumie brakowało mu tego trochę przez ostatnich parę lat... Uwielbiał być głaskany i gdy się nim zajmowano, to takie przyjemne uczucie!
Aż uniósł głowę gdy usłyszał dziwny dźwięk i pozwolił się przyciągnąć usłużnie rozluźniając swoje sploty by chłopak mógł go swobodnie objąć. Kiedy zorientował się, że człowiek płacze okręcił się i oparł łeb o jego policzek sycząc cicho i zbierając językiem płynącą mu po twarzy wodę.
Gdy chłopak zasnął przesunął się na poduszce tak by leżeć dookoła jego głowy, nadal opierając się lekko o miękki policzek.
Większość nocy przysypiał, zmieniając raz na jakiś czas pozycję dostosowując się do ruchów chłopaka i nadal lekko się tuląc. Zdecydowanie musi się nim zaopiekować. Przecież biedny człowiek absolutnie nie da sobie rady bez niego!

Tepes
Admin

Liczba postów : 647
Join date : 04/08/2011

Zobacz profil autora http://restrictedarea.mess.tv

Powrót do góry Go down

Re: Zdarzenie w alejce

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 2 z 2 Previous  1, 2

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach