Spotkanie nr 3

Go down

Spotkanie nr 3

Pisanie by Neco on Pon Sie 08, 2011 9:41 pm

Po wypiciu gorącej herbaty i kolacji, Ravinel zasnął niemal natychmiast, jednak z powodu przeziębienia spał jak kamień tak długo, że nieomal nie zdążył przygotować śniadania. Szczęśliwie jednak udało mu się przyrządzić jedzenie na czas, a reszta dnia minęła mu spokojnie. Nie mógł jednak powstrzymać się od rozglądania się co kilkanaście minut w obawie, że gdzieś w ukryciu czai się wąż gotów w każdej chwili zaatakować. Mimo że był coraz pewniejszy, iż chodzi wyłącznie o te nieszczęsne jajka, to przecież był to wąż - na pewno jadowity i bardzo groźny, który gdyby chciał, mógłby zabić w ciągu kilku sekund. Ta świadomość przyprawiała go o gęsią skórkę i cały dzień podskakiwał z piskiem na każdy, nawet najmniejszy hałas. Może jednak nie przyjdzie? Rano znalazł jednak wyczyszczone skorupki, które posprzątał z ogrodu.
Ten wąż chyba dużo jadł.

Neco
Admin

Liczba postów : 740
Join date : 06/08/2011

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Spotkanie nr 3

Pisanie by Tepes on Pon Sie 08, 2011 9:50 pm

Znów pozwolił sobie na błogie lenistwo. Spanie w swoim legowisku i godziny wygrzewania się na słońcu w ogrodzie, schowany przed wścibskimi oczami za krzewami.
Po paru dniach znów zaczął doskwierać mu głód. W sumie chyba ze trzy dni nie odwiedzał swojego człowieka. Zdecydowanie powinien coś z tym zrobić... i przy okazji może znajdzie się dla niego parę smacznych jajeczek i chociaż mleko!
Szybko przedostał się do ogrodu i swoim zwyczajem przyczaił się przy drzwiach. Mimowolnie zdrzemną się w cieplutkich promieniach słońca. Gdy zaczęło zachodzić, zrobiło się chłodniej i wrócił do pełnej gotowości. Znów zanim drzwi się zamknęły po ostatniej wychodzącej osobie jak sprężyna wstrzelił do kuchni i schował się za drzwiami.
Rytualnie odczekał na ciszę i wysunął się z frustracją zauważając brak miotły. No jasne... teraz będzie musiał się wysilić by wejść na bufet!
Zasyczał niezadowolony i powoli, opierając się o szafkę zaczął unosić swoje ciało w górę.

Tepes
Admin

Liczba postów : 647
Join date : 04/08/2011

Zobacz profil autora http://restrictedarea.mess.tv

Powrót do góry Go down

Re: Spotkanie nr 3

Pisanie by Neco on Pon Sie 08, 2011 10:02 pm

Węża nie było następnego dnia, nie było też i później, więc Ravinel uznał, że może już pozbył się go na stałe. Po trzech dniach zdążył już się odstresować i zrelaksować, więc nie bojąc się o swoje życie (a w ostateczności zdrowie) sprzątał w sąsiednich pomieszczeniach. Powoli zapominał o wężu i wracał do swoich codziennych, dość ponurych rozmyślań. Kupił ostatnio nową książkę i nie mógł odpędzić się od czytania, jednak wciąż miał jeszcze trochę pracy. W końcu jednak pozamiatał ostatnią podłogę i skierował się do kuchni. Już chciał odstawić miotłę na jej miejsce, kiedy ze zduszonym okrzykiem cofnął się szybko pod ścianę.
Wąż.
Na chwilę pobladł, lekko panikując i nie wiedząc co zrobić. W końcu jednak oprzytomniał i uzmysłowił sobie, że wąż ZNÓW wchodzi na blat i najwyraźniej zmierza do jajek.

Neco
Admin

Liczba postów : 740
Join date : 06/08/2011

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Spotkanie nr 3

Pisanie by Tepes on Pon Sie 08, 2011 10:08 pm

Poświęcił niewygodnemu wspinaniu się całą swoją uwagę, ostrożnie balansując na zbliżonej już do ogona części swojego ciała. Nagły hałas całkowicie go zdekoncentrował i instynktownie obrócił głowę w jego stronę... Co skończyło się dość nagłym i bolesnym plaśnięciem z powrotem na podłogę.
Potrząsnął łbem z irytacją sycząc na twardą powierzchnię po czym odwrócił się w stronę człowieka.
No nie.. no to on się tu męczy a ten bezczelnie trzyma jego miotłę?! Zasyczał niezadowolony. No ale skoro już tu jest to niech pokaże jak ładnie się nauczył i da mu już jego jajka!
Przesunął się po podłodze aż do szafki na której blacie stał kosz. Wymownie uniósł sie w górę i opadł z powrotem wyczekująco zerkając na człowieka. Miał nadzieję, że jest dość inteligentny by załapać O CO chodzi...

Tepes
Admin

Liczba postów : 647
Join date : 04/08/2011

Zobacz profil autora http://restrictedarea.mess.tv

Powrót do góry Go down

Re: Spotkanie nr 3

Pisanie by Neco on Pon Sie 08, 2011 10:19 pm

Widząc zachowanie węża pobladł znacznie i zamarł, patrząc na niego. Czy może jednak się pomylił? Wąż zachowuje się tak agresywnie, jakby był gotów do ataku! Wstrzymał oddech, czując zimny dreszcz na plecach. Co zrobić? Nie spuszczając węża z oczu postanowił jednak dopełnić swój poprzedni plan. Przesunął się do spiżarni i pospiesznie wziął kilka jajek i przygotowaną miseczkę. Wraz z tym szybko przemknął do drzwi wyjściowych, gdzie w progu postawił miskę i wbił do niej kilka jajek - mimo wszystko nie miał serca męczyć zwierzęcia. Na pewno będzie mu łatwiej po prostu wypić jajka z miseczki. Wszystko jednak robił bardzo szybko, po czym wystawił miskę za drzwi tak, by była widoczna i uciekł do kuchni, chowając się tym razem w spiżarni i obserwując węża.

Neco
Admin

Liczba postów : 740
Join date : 06/08/2011

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Spotkanie nr 3

Pisanie by Tepes on Pon Sie 08, 2011 11:05 pm

Zachowanie człowieka było jak dla niego lekko irracjonalne. Po co tak się rzuca po całej kuchni? Starczy, że zdejmie mu kosz z tej paskudnej szafki!
Zadrgał lekko czując delikatny ale znajomy zapaszek. Obrócił się rozglądając uważnie i badając językiem powietrze. Ooooh zdecydowanie jajka!

Po chwili szukania zauważył naczynie z którego dobiegał aromat. Powoli zbliżył się unosząc głowę i z ciekawością zaglądając do środka. Naprawdę jajka! I już nawet bez skorupek!
Zasyczał z zadowoleniem i od razu zabrał się za zbieranie językiem smakołyku. Hmmm nie musiał się chyba spieszyć, skoro człowiek sam mu to wystawił, to raczej mu nie zatrzaśnie drzwi na ogonie...
Mimowolnie podniósł głowę zerkając czy aby na pewno leży poza progiem. Na wszelki wypadek podciągnął pod siebie ogon i wrócił do jedzenia.
Oh tak. Jego człowiek był naprawdę dobrze wytresowanym okazem! Zdecydowanie go sobie zatrzyma!

Tepes
Admin

Liczba postów : 647
Join date : 04/08/2011

Zobacz profil autora http://restrictedarea.mess.tv

Powrót do góry Go down

Re: Spotkanie nr 3

Pisanie by Neco on Wto Sie 09, 2011 9:14 am

To niesamowite! Wąż faktycznie wyszedł z kuchni i zajął się jedzeniem jajek, jakby właśnie tylko po to tutaj przyszedł. Uśmiechnął się szeroko, choć wciąż nie wychodził ze spiżarni, raczej chcąc zachować bezpieczną odległość. Mimo wszystko nie wiadomo, jak taki wąż może zareagować, w końcu to dzikie zwierzę. Ale jednak było coś milutkiego i uroczego w tym, jak ta gadzinka pożera jajeczny płyn. Może zacznie mu po prostu przygotowywać takie posiłki? Bo przecież za każdym razem, gdy wąż przychodzi, najwyraźniej chce tylko się najeść. Odetchnął cicho i powoli wysunął się ze spiżarni, uważnie obserwując węża. Czy jeśli obejdzie go szerokim łukiem i zajmie się swoimi obowiązkami to stanie się coś złego?
Spróbował, kierując się do miejsca, gdzie zostawił miotłę.

Neco
Admin

Liczba postów : 740
Join date : 06/08/2011

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Spotkanie nr 3

Pisanie by Tepes on Wto Sie 09, 2011 4:27 pm

Był zdecydowanie zajęty swoją pyszną kolacją. Do tego stopnia że wsadził pysk prawie do połowy w lepką ciecz. No co nie mógł przewidzieć że miseczka jest aż tak głęboka...
Na cichy stukot kroków uniósł łeb za którym pociągnęły się złocisto - żółte nitki jajka. Ah.. to tylko jego człowiek poszedł zając się miotłą i czym to on tam co wieczór nie robił.
Wysunął język powolutku zbierając lepką maź ze swoich łusek, zanim znów nie opuścił głowy i nie zajął się resztą jajek, raz po raz zerkając na to co porabia chłopak.
Niech człowiek robi sobie co tylko chce skoro szykuje mu takie pyszne przekąski... gdyby tak teraz nauczyć go że lubi też podgrzaną, gęstą śmietankę....

Tepes
Admin

Liczba postów : 647
Join date : 04/08/2011

Zobacz profil autora http://restrictedarea.mess.tv

Powrót do góry Go down

Re: Spotkanie nr 3

Pisanie by Neco on Wto Sie 09, 2011 5:39 pm

Powoli podszedł do miotły i chwycił ją, co chwilę zerkając na węża. Jednak wąż w najlepsze zajmował się jajkiem, wyglądając przy tym rozkosznie niewinnie. Uśmiechnął się pod nosem i nie spuszczając węża z pola widzenia, skierował się do małej wnęki, gdzie trzymał miotły i kilka innych narzędzi do sprzątania. Odłożył ją i westchnął cicho, rozglądając się. Więc co jeszcze miał zrobić? Właściwie niemal wszystko gotowe i mógłby zrobić sobie już kolację... Wyjął więc dwie bułki, kilka małych ogóreczków, pomidora i sera żółtego, przygotowując sobie prawdziwą ucztę. Nie chciało mu się już gotować niczego, ale kanapki również są smaczne.

Zerknął na węża. Zachowywał się jak pies, właściwie. Jadł z swojej miski a potem po prostu szedł na dwór. Czując, że humor znacznie mu się poprawia, sięgnął po czajnik by nastawić wodę.

Neco
Admin

Liczba postów : 740
Join date : 06/08/2011

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Spotkanie nr 3

Pisanie by Tepes on Wto Sie 09, 2011 5:52 pm

Skończył swoją kolację, wylizując miseczkę do czysta. Dla pewności sprawdził czy przypadkiem nic nie pociekło po ściance, po czym obrócił się by popatrzeć co też porabia człowiek.
Z ciekawością przyglądał się jego zwyczajom jedzeniowym. Jakoś nigdy nie pojmował sentymentu ludzi do chleba i warzyw. Jakoś to do niego nie przemawiało... ser też mu nie smakował. Kiedyś jak go zjadł to przez parę dni go mdliło, paskudne uczucie zwłaszcza przy TAK długim żołądku.
Zwinął się w kłębek, stwierdzając, że zaczeka i sprawdzi czy człowiek może nie wyjmie śmietanki... albo choć mleka!

Tepes
Admin

Liczba postów : 647
Join date : 04/08/2011

Zobacz profil autora http://restrictedarea.mess.tv

Powrót do góry Go down

Re: Spotkanie nr 3

Pisanie by Neco on Wto Sie 09, 2011 6:12 pm

Akurat wyciągał kubek na herbatę, kiedy przez przypadek potrącił szklany słoik z czekoladowym proszkiem. Mimo szybkiej reakcji, spora część rozsypała się na ladę, szczęśliwie jednak słoik nie rozbił się.
- Ah... no niech to... - mruknął do siebie dość przybity, widząc przed sobą kolejną porcję sprzątania. Woda już wrzała w czajniku, więc szybko przestawił czajnik z ognia na bok i zabrał się za zbieranie czekolady do słoika. Jednak nabrawszy kilka łyżek i wsypawszy do słoika, zmarszczył brwi, przerywając swoją pracę. Właściwie skoro już to rozsypał, to może zrobi sobie gorącego kakao? Uśmiechnął się i zerknął na węża, który najwyraźniej skończył jeść i... odpoczywał? Mina nieco mu zrzedła, bo sądził, że gad po kolacji pójdzie do jakiejś swojej jamy czy norki... Jednak stworzenie nie wyglądało, jakby chciało coś złego zrobić. Skierował się więc do spiżarni, w której była magiczna szafa - do tej pory nie mógł zrozumieć, jak to działa, ale uwielbiał to urządzenie z całego serca. Wyjął gliniany dzban z mlekiem i skierował się do paleniska.

Neco
Admin

Liczba postów : 740
Join date : 06/08/2011

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Spotkanie nr 3

Pisanie by Tepes on Wto Sie 09, 2011 6:21 pm

Drgnął lekko na nagły głośny stukot i z ciekawością obserwował chmurkę ciemnego proszku opadającego na bufet i podłogę. Jego człowiek zdecydowanie nie był z tego zadowolony i od razu zabrał się do zgarniania tego czegoś.
Hmm.. w sumie pachniało z daleka nawet interesująco... Zaintrygowany poczekał aż człowiek wyjdzie po czym szybko wrócił do kuchni i przysunął się do skraju zabrudzonej na brązowo podłogi. Pochylił łeb delikatnie badając powietrze nad proszkiem. Nie wydawał się trujący i pachniał całkiem ładnie... Ostrożnie musnął odrobinę językiem po chwili gwałtownie się odsuwając i sycząc z niezadowoleniem - nawet nie zauważając ponownego pojawienia się człowieka.
Bogowie co też ludzie nie wymyślą! I oni to jedzą? Wstrętne, suche i gorzkie obrzydlistwo! Wysunął język starając się pozbyć nieprzyjemnego smaku. Hmpf... ciekawość zabiła węża hmpf...

Tepes
Admin

Liczba postów : 647
Join date : 04/08/2011

Zobacz profil autora http://restrictedarea.mess.tv

Powrót do góry Go down

Re: Spotkanie nr 3

Pisanie by Neco on Wto Sie 09, 2011 7:16 pm

Przystanął natychmiast, kiedy zauważył, że wąż znajduje się w kuchni. Z lekkim strachem nie wiedział co zrobić i niemal natychmiast cofnął się o krok, obserwując stworzenie. Najwyraźniej jednak wąż... jakby... próbował czekolady? Nie było to możliwe! Bał się podejść, bo mimo wszystko jeśli będzie zbyt blisko wąż może zaatakować. Stał więc tak pod drzwiami spiżarni i patrzył na gada. Gdyby to było inne zwierzątko, z pewnością dawno byłby pomyślał, że jest przyjazne i może szuka nowego domku. Ale o potencjalnym mordercy trudno tak myśleć.
Wpatrywał się w węża intensywnie, czekając, aż w końcu ten opuści kuchnie. Burczało mu w brzuchu, był zmęczony i chciał w końcu zjeść. Zbytnio jednak był się bliskiego spotkania.

Neco
Admin

Liczba postów : 740
Join date : 06/08/2011

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Spotkanie nr 3

Pisanie by Tepes on Wto Sie 09, 2011 7:34 pm

Bleh! Gah... i niby JAK ma się teraz pozbyć tego paskudnego gorzkiego jak cholera smaku?
Potrząsnął głową szybko wysuwając język i starając się wypluć paskudztwo. Co za durne... niby może połknąć coś większe od własnej głowy a nie może WYPLUĆ głupiego proszku?! Pffff...
Uniósł się lekko i rozejrzał, szybko namierzając kubek człowieka. A-HA! Skoro człowiek z tego pije to na pewno będzie w środku coś co uratuje jego biedny język.
Błyskawicznie przesunął się do krzesła, potem po jego nodze i oparciu aż na stół, gdzie szybko się uniósł, opierając łeb o brzeg kubka i zaglądając do środka... Nie przewidział że kubek może być pusty i przewrócić się pod delikatnym naporem jego ciała.
Zasyczał sfrustrowany gdy nagle zapadła ciemność. Powoli wycofał się z przewróconego naczynia sycząc na nie z pretensją. No pięknie... nadal chce mu się pić, ma ten okropny smak na języku i w dodatku chyba nabił sobie guza... hmpf...

Tepes
Admin

Liczba postów : 647
Join date : 04/08/2011

Zobacz profil autora http://restrictedarea.mess.tv

Powrót do góry Go down

Re: Spotkanie nr 3

Pisanie by Neco on Wto Sie 09, 2011 8:31 pm

Ze zdziwieniem oglądał całe to przedstawienie. Wąż w zadziwiającym tempie wspinał się po meblach i dopadł do jego kubka, przewracając go. Wyglądało to nawet dość śmiesznie, więc uśmiechnął się lekko. Czyżby chciało mu się pić? Ale przecież dopiero co zjadł... co węże piją? Wodę? To jedyne sensowne rozwiązanie... ale bał się podejść...
Obszedł więc ladę z wężem, podchodząc do blatu od drugiego końca, sięgając po jakiś talerzyk. Nie miał jednak wody pod ręką. Spojrzał krytycznie na mleko. Cóż, nawet koty nie zawsze piją mleko, co dopiero węże. Ale skoro ten jada jajka... to może lubi mleko?

Ravinel nalał więc nieco na spodeczek i szybko odsunął się pod ścianę, obserwując węża.

Neco
Admin

Liczba postów : 740
Join date : 06/08/2011

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Spotkanie nr 3

Pisanie by Tepes on Wto Sie 09, 2011 8:39 pm

Zainteresowany przechylił głowę gdy tylko jego człowiek podszedł bliżej.
Wydawał się już go aż tak nie bać.. hmpf... może i przez ten kubek jego godność trochę ucierpiała ale nadal był pięknym, wielkim i groźnym wężem!

Oh.. oooh co to? co on.. mmm.. czy to mleko? Oh jak miło! Aż zasyczał z zachwytu i szybciutko zbliżył sie do spodeczka z błogim sykiem zanurzając w nim pół pyska zanim nie zaczął szybko zbierać językiem płynu.
Heh.. zimne... no ale co poradzić! Przynajmniej to mleko! Ostatnie co pił to deszczówka z kałuży w alejce.. brrr niemiłe wspomnienie.. ale mmm... mleczko...
Zawiedziony odsunął się spoglądając na pusty spodek i na stojącego kawałek dalej człowieka... może załapie i da mu dokładkę?

Tepes
Admin

Liczba postów : 647
Join date : 04/08/2011

Zobacz profil autora http://restrictedarea.mess.tv

Powrót do góry Go down

Re: Spotkanie nr 3

Pisanie by Neco on Wto Sie 09, 2011 8:55 pm

Przyglądał się uważnie. Najwyraźniej jednak ten wąż naprawdę jest wyjątkowy - wypił całe mleko i to bardzo szybko. A teraz wpatrywał się w niego (a może w dzban z mlekiem?) i... oczekiwał?
Chłopak zmieszał się nieco i zagryzł wargę, nie wiedząc, co robić. Czy ma dolać mu jeszcze mleka? Ale jak? Wąż nie odsunął się i dalej tam stoi, wpatrując się.
- Um... nie ugryziesz mnie? - zapytał cicho, a w jego głosie czuć było strach. Nie czekał jednak na odpowiedź, jako, że zwierzęta nie mówią. Podszedł kilka kroków ale zatrzymał się na dwa metry od lady. Zacisnął palce na naczyniu.

Neco
Admin

Liczba postów : 740
Join date : 06/08/2011

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Spotkanie nr 3

Pisanie by Tepes on Wto Sie 09, 2011 9:00 pm

Typowo dla siebie - i innych węży zapewne też... choć był pewien że ich powody są o wiele mniej inteligentne - w totalnym bezruchu wbijał spojrzenie swoich złocistych oczu w chłopaka.
Oooo... on potrafi mówić! No proszę proszę... Hm, ale mimo wszystko chyba trzeba by go jakoś zachęcić... ale tak by przypadkiem nie padł z przerażenia przed jego oszałamiającą potęgą hmm.. O! TO jest myśl...
Delikatnie machnął ogonem potrącając spodek tak że przesunął się kawałek w stronę człowieka. No. To chyba powinno zadziałać?

Tepes
Admin

Liczba postów : 647
Join date : 04/08/2011

Zobacz profil autora http://restrictedarea.mess.tv

Powrót do góry Go down

Re: Spotkanie nr 3

Pisanie by Neco on Wto Sie 09, 2011 9:04 pm

... co?! Stał nieruchomo, z niedowierzaniem wpatrując się w węża. Czy to możliwe? Może to przypadek... węże przecież nie są tak inteligentne, by w tak oczywisty sposób prosić o dokładkę? Dłuższą chwilę stał w zamyśleniu, nie wiedząc, co zrobić. W końcu jednak westchnął cicho. A niech będzie. Najwyżej umrze, ale właściwie co jego życie jest warte?
Odetchnął głęboko i z wojowniczą miną, acz bardzo bladym kolorytem, podszedł do spodeczka i nalał mleka. Usilnie nie patrzył na węża, bojąc się go jakkolwiek zdenerwować a co gorsza, sprowokować do ataku. Nalał tak dużo, jak tylko mogłoby się zmieścić i szybko uciekł na drugi koniec lady, do paleniska, z bezpiecznej odległości obserwując węża.

Neco
Admin

Liczba postów : 740
Join date : 06/08/2011

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Spotkanie nr 3

Pisanie by Tepes on Wto Sie 09, 2011 9:10 pm

Zaczął się już lekko niecierpliwić. No co jest z tym człowiekiem? Stoi i się gapi zamiast grzecznie dać mu pić hmpf... W końcu nalał mu mleka po czym szybko zwiał. Zasadniczo do pełnej satysfakcji brakowało mu tylko przestraszonego pisku towarzyszącemu uciecze, no ale nie można mieć wszystkiego!
Z zadowoleniem cicho zasyczał i od razu zanurzył język w mleku. Hmmm no tak o wiele lepiej. W końcu pozbył się tej goryczy i tego dziwnego uczucia jak by miał tak suchy język że aż mu się przyklejał do pyska.
W końcu odsunął się od naczynka zadowolony wylizując łuski do czysta. Bez pośpiechu zsunął się ze stołu na krzesło i na podłogę. Był przyjemnie rozleniwiony i pełen aż po oczy jajkami i mlekiem. Życie było chwilowo zdeeecydowanie piękne!
Popatrzył na swojego człowieka i zasyczał do niego z wdzięcznością, po czym powolnymi ruchami wysunął się do ogrodu i dalej w stronę swojego gniazda. Prześpi się, po wyleguje na słońcu i znów odwiedzi swojego człowieka! Hm.. dobry plan nie jest zły, o tak...

Tepes
Admin

Liczba postów : 647
Join date : 04/08/2011

Zobacz profil autora http://restrictedarea.mess.tv

Powrót do góry Go down

Re: Spotkanie nr 3

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach