Któregoś kolejnego popołudnia.

Strona 3 z 3 Previous  1, 2, 3

Go down

Re: Któregoś kolejnego popołudnia.

Pisanie by Tepes on Sro Paź 12, 2011 9:20 pm

- Stwierdzona prawda... sam się przekonasz.
Hm, takie przytulanie się było zdecydowanie miłe. Brakowało mu tego przez ostatnie miesiące. A sam Laurencius był całkiem słodkim chłopakiem jak w końcu trochę się rozluźnił.
Przymknął oczy, skupiając się na brzmieniu głosu Lauren. Po prawdzie niezbyt kojarzył bajkę o której mówił, ale słuchało się go miło i odprężająco.
Uśmiechnął się lekko do siebie
- Mmm.. nie bardzo.. ale opowiadaj dalej, bardzo chętnie posłucham.

Tepes
Admin

Liczba postów : 647
Join date : 04/08/2011

Zobacz profil autora http://restrictedarea.mess.tv

Powrót do góry Go down

Re: Któregoś kolejnego popołudnia.

Pisanie by Neco on Sro Paź 12, 2011 9:29 pm

- Pfff! - burknął cicho, nie wierząc, że w ogóle żyje jeszcze ktoś, kto nie kojarzy Muminków. To przecież jedna z tych światowej sławy rzeczy i każdy znał Muminki! Przymknął oczy po dłużej chwili. Dominic nie wyganiał go i nie złościł się na niego za to wtulanie się, więc z zadowolonym uśmiechem zamierzał korzystać, póki może.
- Muminki to takie stworzonka... wyglądają trochę jak hipopotamy, ale chodzą na dwóch nogach. Tata ma zawsze cylinder, mama fartuszek i torebkę. Muminek był po prostu Muminkiem. Mieli wielu różnych przyjaciół, na przykład Małą Mi, taka ruda zołza. I Ryjek, który był wielkim tchórzem. I wielu innych... mieli różne przygody i poznawali nowe stworzenia...

Neco
Admin

Liczba postów : 740
Join date : 06/08/2011

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Któregoś kolejnego popołudnia.

Pisanie by Tepes on Sro Paź 12, 2011 9:46 pm

Leniwie wsłuchiwał się w głos Lauren. Zabawne jak czyjaś obecność mogła działać lepiej niż środki nasenne... Mimo woli czuł jak powieki mu się kleją, ale zmusił się by jeszcze przez chwilę skupić się na leżącym tuż obok.. a właściwie przytulonym chłopaku
- Mhmm... jakie przygody mieli?
Jeszcze parę chwil był świadom cichych miękkich tonów w jakich mówił Lauren... po czym wszystko rozpłynęło się gdy udało mu się zasnąć

Tepes
Admin

Liczba postów : 647
Join date : 04/08/2011

Zobacz profil autora http://restrictedarea.mess.tv

Powrót do góry Go down

Re: Któregoś kolejnego popołudnia.

Pisanie by Neco on Sro Paź 12, 2011 9:50 pm

Przez dłuższy czas opowiadał cichym głosem o przygodach Muminków, jednak powoli sam czuł się coraz bardziej senny. Ten dzień był pełen wrażeń, więc jakoś dodatkowo się zmęczył. W końcu zamilkł, chcąc chwilę odetchnąć, ale tym samym zauważył, że Dom już śpi. Przysunął się jeszcze bliżej, powoli unosząc dłoń i dotykając policzka mężczyzny. Czy powinien sobie pójść? Wcale nie chciał... i co, jeśli go obudzi? Dla dobra Dominica lepiej będzie, jeśli po prostu pójdzie z nim spać. Zdecydowanie. Przez chwilę gładził jego policzek, kiedy jednak przyłapał się na myśli, że mógłby go bezkarnie pocałować, szybko cofnął rękę. Wtulił się, zamykając znów oczy i już po chwili Lauren zasnął.

Neco
Admin

Liczba postów : 740
Join date : 06/08/2011

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Któregoś kolejnego popołudnia.

Pisanie by Tepes on Pią Paź 14, 2011 5:30 pm

Początek nocy upłynął spokojnie, jednak przywoływanie wszystkiego by to opisać odniosło pewien skutek.. o tyle że w trakcie snu Dominic nie był w stanie "wyłączyć" myślenia o tamtej nocy.
Obudził się w środku nocy gwałtownie łapiąc powietrze i siadając na łóżku. Ukrył twarz w dłoniach oddychając głęboko przez usta i starając się uspokoić. NIE chciał pamiętać tamtej sytuacji... ale nie był w stanie kontrolować snu w którym wszystko przesuwało mu się przed oczami jak jakiś makabryczny film.
Pełnym rozdrażnienia ruchem ściągnął mokrą od potu koszulkę i przesunął się siadając na brzegu łóżka i pochylając się do przodu. Przetarł dłońmi twarz powoli się uspakajając.

Tepes
Admin

Liczba postów : 647
Join date : 04/08/2011

Zobacz profil autora http://restrictedarea.mess.tv

Powrót do góry Go down

Re: Któregoś kolejnego popołudnia.

Pisanie by Neco on Pią Paź 14, 2011 5:38 pm

Coś gwałtownie przekulało się obok, rozmywając jego sen. Co to było? Chyba mu się śniło, że stoi obok jakiegoś niedźwiedzia, a może to był tygrys... Przesunął ręką, kiedy poczuł, że natrafił na poduszkę. Wtedy uchylił powieki, nie do końca rozumiejąc, o co chodzi. Czemu natrafił na poduszkę? Przecież zawsze na niej śpi.
Gdy tylko uniósł spojrzenie, zobaczył, że Dominic siedzi na brzegu łóżka, w dodatku bez koszulki. Z jakiej racji Dom siedzi na jego łóżku?
Lauren uniósł się, przecierając oczy i siadając.
- Hej? - mruknął, powoli sobie przypominając, jak wyglądał poprzedni wieczór. Leżeli razem, na łóżku Dominica, a on opowiadał o muminkach.
Czy Dominic znó nie może zasnąć? Może to przez wczorajszą sytuację... przysunął się odrobinę i dotknął palcami jego ramienia.
- Wszystko w porządku?

Neco
Admin

Liczba postów : 740
Join date : 06/08/2011

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Któregoś kolejnego popołudnia.

Pisanie by Tepes on Pią Paź 14, 2011 5:57 pm

Skóra Dominica była wilgotna i chłodna w dotyku, cały lekko drgnął na dotyk i wyprostował się powoli.
Przed chwilką jeszcze w ogóle nie myślał nad tym gdzie się znajduje ani w jakiej sytuacji. Nie pamiętał że poszedł spać przytulając Lauren. Odetchnął głęboko i pokręcił głową
- Wszystko dobrze... nie przejmuj się Lauri idź spać...
Nie chciał się obracać. Już raz płakał na ramieniu chłopaka i nie miał zamiaru tego powtarzać... ani nawet pokazywać mu zaczerwienionych oczu i ściągniętej twarzy. Chciał tylko przestać pamiętać te wszystkie cholerne obrazy, które były jak wypalone na wnętrzu jego powiek.

Tepes
Admin

Liczba postów : 647
Join date : 04/08/2011

Zobacz profil autora http://restrictedarea.mess.tv

Powrót do góry Go down

Re: Któregoś kolejnego popołudnia.

Pisanie by Neco on Pią Paź 14, 2011 6:04 pm

Coś zdecydowanie było nie tak. Dominic był cały spięty i najwyraźniej czymś się denerwował. Może nie znali się tak świetnie, ale Lauren był pewien, że chodziło o te zapiski. Może miewał koszmary? To jedyne rozsądne wyjaśnienie, które przychodziło mu do głowy.
Zaczął niepewnie głaskać jego plecy, nie do końca wiedząc, jak zachować się w tej sytuacji. Nie chciał się narzucać i mu przeszkadzać, może w ogóle powinien teraz wyjść i dać mu odpocząć?
- Wszystko będzie dobrze - odezwał się w końcu, czując się jakoś tak głupio. Bo nie ma jak pomóc, a przecież by chciał.

W końcu się przysunął, obejmując go w pasie i przytulając się do jego pleców. Cały się lepił...
- To może chcesz posłuchać o muminkach?

Neco
Admin

Liczba postów : 740
Join date : 06/08/2011

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Któregoś kolejnego popołudnia.

Pisanie by Tepes on Pią Paź 14, 2011 6:27 pm

Odetchnął parę razy głęboko. Nie spodziewał się, że Lauren się tak zachowa - że się przejmie.
Wiedział, że był samolubny, był środek nocy, Laurencius potrzebował odpoczynku pewnie bardziej niż on, a zamiast tego znów go wykorzystywał. Ale od dawna nikt nie zachowywał się w stosunku do niego w taki sposób. Tak ciepło... dawno też nikt go nie dotykał. Od.. od tamtego czasu nikt nie był na tyle blisko by się choćby przytulić...
Delikatnie przykrył dłonią drobne łapki leżące mu na brzuchu i pogłaskał chude palce
- Ja.. chyba tak... opowiedz mi coś jeszcze Lauri...

Tepes
Admin

Liczba postów : 647
Join date : 04/08/2011

Zobacz profil autora http://restrictedarea.mess.tv

Powrót do góry Go down

Re: Któregoś kolejnego popołudnia.

Pisanie by Neco on Pią Paź 14, 2011 6:47 pm

Odetchnął cicho, z ulgą. Bał się, że Dominic się na niego zdenerwuje albo go odepchnie. Nie wie, co wtedy by zrobił. Byłoby mu przykro. Ale na szczęście zamiast tego, Dom chyba był zadowolony z tej sytuacji. Po chwili nawet zaczął go głaskać! Lauren uśmiechnął się i przytulił policzkiem do jego pleców. Może i się lepił, ale nie mógł się powstrzymać. Ma doskonałą wymówkę, by móc się poprzytulać i to w dodatku do jego nagich pleców... Najchętniej jeszcze by go pocałował, ale nie może.
Odetchnął znów i zaczął cicho opowiadać.
- Pewnego razu, kiedy w dolinie muminków było lato i świeciło słońce, Ryjek zachowywał się bardzo dziwnie. Muminek na początku nie mógł tego zauważyć, bo jego przyjaciel zawsze był bardzo strachliwy i byle dźwięk wywoływał u niego panikę. Trwało do kilka dni... Ryjek ciągle oglądał się za siebie, szukał czegoś wzrokiem, a kiedy spojrzał na Włóczykija, który dopiero co wrócił jednej z swoich wędrówek, szybko odwracał wzrok. Muminek jeszcze tego nie wiedział, ale jego przyjaciel Ryjek, bardzo lubił Włóczykija... i pomimo swojego strachu, od dlugiego czasu planów, że w następną wędrówke, mimo niebezpieczeństw, pójdzie razem z Włóczykijem.

Neco
Admin

Liczba postów : 740
Join date : 06/08/2011

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Któregoś kolejnego popołudnia.

Pisanie by Tepes on Pią Paź 14, 2011 7:34 pm

Skupił się na słuchaniu głosu Lauren. Ciche, łagodne tony szybko uspakajały jego nadal walące serce. Powoli też zaczęło wracać do niego ciepło zwłaszcza, że chłopak przytulał się do jego pleców.
Zamrugał po chwili gdy w końcu zaczął słuchać wypowiadanych SŁÓW. Przechylił głowę przysłuchując się uważnie i bezmyślnie wodząc palcami po dłoniach Lauren. Czy mu się tylko wydawało czy domyślał się CO to za rodzaj historii? Czy to znaczyło że Laurencius był gejem? Przechylił lekko głowę czekając na ciąg dalszy opowiadania, z większą uwagą niż na początku.

Tepes
Admin

Liczba postów : 647
Join date : 04/08/2011

Zobacz profil autora http://restrictedarea.mess.tv

Powrót do góry Go down

Re: Któregoś kolejnego popołudnia.

Pisanie by Neco on Pią Paź 14, 2011 7:53 pm

- W końcu Muminek zauważył, że coś jest nie tak, kiedy Ryjek przyszedł z małym tobołkiem zawieszonym na kijku. "Gdzie idziesz?" zapytał Muminek, a biedny Ryjek przez długą chwilę nie wiedział, co powiedzieć. W końcu zebrał się na odwagę i odpowiedział Muminkowi, że chce poprosić Włóczykija, by ten pozwolił mu wyruszyć wraz z nim. Muminek długo milczał, aż w końcu zapytał, czy Ryjek wie, że daleki świat to nie to samo co dom... ale Ryjek tylko uśmiechnął się niepewnie i pokiwał głową, mówiąc, że Włóczykij na pewno wie, gdzie schować się przed potworami. Przyjaciele więc pożegnali się i tak Ryjek wyruszył wraz z Włóczykijem na wyprawę. Pierwsza noc poza domem była straszna. Wokół ciemność, chłód, a Włóczykij siedział bardzo cicho, nie grał nawet na harmonijce, tylko dłubał scyzorykiem w kawałku kory. Ryjek nie odzywał się, zastanawiając, czy nie powinien wrócić do domu. Leżał pod kocem, wpatrując się w markotnego Włóczykija. Uznał w końcu, że jest dla niego ciężarem i zapewne dlatego Włóczykij nie ma dobrego humoru. "Włóczykiju - odezwał się cichutko Ryjek, odwracając spojrzenie - czy będzie lepiej, jeśli rano wrócę do Doliny Muminków?"

Lauren zamilkł na chwilę, marszcząc brwi i zastanawiając się nad dalszą częścią opowieści. Tego nie było w książkach. Improwizował. Co powinien odpowiedzieć Włóczykij? To jego dwie ulubione postacie i chciałby, żeby wędrowali razem i szczęśliwie.

- " Nie, przyjacielu - uśmiechnął się Włóczykij i przysunął się do ryjka, podając mu wyrzeźbiony z drewna stateczek z dwoma ludzikami - przyjemnie będzie mieć towarzysza podróży, martwię się tylko, czy nie będziesz tęsknił za domem." Ryjek przyglądał się stateczkowi i po chwili uśmiechnął się. Wpatrywał się długo w Włóczykija, który w końcu wyciągnął harmonijkę i zaczął grać.

Neco
Admin

Liczba postów : 740
Join date : 06/08/2011

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Któregoś kolejnego popołudnia.

Pisanie by Neco on Pią Paź 14, 2011 8:13 pm

- Na drugi dzień Ryjka obudził przemiły zapach smażonych jeżyn leśnych. Gdy tylko otworzył oczy, zobaczył, że Włóczykij przygotowuje śniadanie nad małym ogniskiem. "Dzień dobry - spojrzał na niego ciepło Włóczykij, podając mu gliniany kubeczek z herbatą - myślałem o tym, by wspiąć się tym razem na Księżycowy Szczyt". Ryjek nie miał pojęcia, co to za miejsce, ale brzmiało przerażająco. Musiał wyglądać na wystraszonego, bo Włóczykij chwilę milczał, kiedy nagle podszedł i pogłaskał przyjaciela po policzku. "Ale nie spotkamy tam strasznych stworzeń" dodał Włóczykij, po czym wrócił do ogniska. Ryjek nie potrafił powstrzymać szerokiego uśmiechu, który cisnął mu się na pyszczek. Jego dzielny Włóczykij! A cóż może być ciekawego na Księżycowym Szczycie, zastanawiał się, popijając herbatę. W końcu zapytał o to Włóczykija, który z tajemniczym uśmiechem zapewnił, że na pewno się Ryjkowi spodoba. Nim jednak Ryjek zdążył zadać następne pytania, dostał do łapki miseczkę z owocową zupą... Po śniadaniu wyruszyli. Wędrowali cały ranek i całe południe, a potem nawet wieczór. Ryjka okropnie bolały już nogi i nie miał sił, aż w końcu się zatrzymał, ledwo łapiąc oddech. Zaledwie zaczęli wchodzić na górę, a on już nie miał sił. Był tylko małym, płochliwym Ryjkiem, który zawsze chował się przed wszystkim. A Wielki Szczyt przerażał go. I kiedy już myślał, że nie pójdzie dalej i wróci do domu, Włóczykij chwycił go za rękę, ciągnąc przed siebie. "Jeszcze trochę" - powtarzał co chwilę, a Ryjek miał wrażenie, że to dzięki tej przyjaźni wstępują w niego nowe siły. Szedł dalej, choć nie czuł już nóg. Zaciskał drugą rękę na swoim tobołku, bardzo mocno, żeby nie zgubić prezentu od Włóczykija.

W końcu zatrzymali się. Włóczykij obrócił go, wciąż trzymając jego rękę i wskazał dłonią przed siebie. "Zobacz, Ryjku, widać stąd Dolinę Muminków. Teraz możemy być razem i nie będziesz już tęsknił za domem", powiedział zadowolony Włóczykij, a Ryjek nic nie odpowiedział. Dopiero po chwili spojrzał na Włóczykija i uśmiechnął się, przytulając się na chwilę do ramienia Włóczykija. "Jesteś najlepszym przyjacielem na świecie - odpowiedział mu w końcu. - I nie spotkaliśmy żadnych potworów!"

Lauren zamilkł nagle. Co on w ogóle opowiada? Zmarszczył brwi, niezadowolony. Jakieś głupoty. Ta bajka nie ma żadnego morału i nic z niej nie wynika, każdy mógłby tak po prostu paplać.
- Nie wyszło mi - burknął w końcu.

Neco
Admin

Liczba postów : 740
Join date : 06/08/2011

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Któregoś kolejnego popołudnia.

Pisanie by Tepes on Pią Paź 14, 2011 8:40 pm

Dominic słuchał w milczeniu. Po prawdzie historia całkiem mu się podobała... Zastanawiał się tylko czy nie NAD interpretuje tego co mówił Laurencius?
Dla niego ten cały Ryjek był raczej nieśmiały i płochliwy a Włóczykij przyjął rolę obrońcy... Zdecydowanie podobała mu się końcówka. Brzmiała raczej uroczo i dość romantycznie jak na jego gust.
Zresztą cała ta historyjka taka była i zdecydowanie odwróciła bieg jego myśli. Okręcił się jednocześnie lekko przyciągając Lauren za jedną rękę tak by mógł spojrzeć mu w twarz. Uśmiechnął się lekko i leciutko pocałował go w usta opierając swoje czoło o jego. Odezwał się cicho
- Hmm... myślę że wyszło... brzmiało całkiem uroczo...

Tepes
Admin

Liczba postów : 647
Join date : 04/08/2011

Zobacz profil autora http://restrictedarea.mess.tv

Powrót do góry Go down

Re: Któregoś kolejnego popołudnia.

Pisanie by Neco on Pią Paź 14, 2011 8:47 pm

Nie spodziewał się podobnej reakcji po Dominicu, więc kiedy ten nagle go przyciągnął i się obrócił, nie zareagował. Od razu jednak zauważył, jak bardzo jest blisko i nie mógł przestać na niego patrzeć. Kiedy jednak nagle Dom go pocałował, od razu odwrócił spojrzenie, rumieniąc się i przygryzając wargę. Nie mógł powstrzymać uśmiechu, który cisnął mu się na usta.
- Tak? Nie było tak źle? - zapytał, w końcu wracając do niego spojrzeniem. Nie mógł przestać o tym myśleć... Dominic go pocałował! No, może nie tak, jakby Lauren chciał, ale zrobił to! Będzie to pamiętać do końca życia!

Neco
Admin

Liczba postów : 740
Join date : 06/08/2011

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Któregoś kolejnego popołudnia.

Pisanie by Tepes on Pią Paź 14, 2011 9:02 pm

Przez chwilę w milczeniu przyglądał się Lauren. Chłopak był uroczy... mimo, że wyglądał tak niezwykle krucho jak by jedno dotknięcie mogło go złamać w pół. Nie do końca usłyszał pytanie i odpowiedział tylko krótkim
- Mhmm...
Pogładził zarumieniony policzek i pochylił się do przodu chwytając jego usta w kolejnym pocałunku - tym razem dalekim od niewinności.. po paru chwilach dość impulsywnie objął chłopaka i przytulił go do siebie ciasno.

Tepes
Admin

Liczba postów : 647
Join date : 04/08/2011

Zobacz profil autora http://restrictedarea.mess.tv

Powrót do góry Go down

Re: Któregoś kolejnego popołudnia.

Pisanie by Neco on Pią Paź 14, 2011 9:10 pm

Nie przypuszczał, by cokolwiek jeszcze miało się wydarzyć, więc na pogłaskanie policzka zareagował kolejnym słodkim uśmiechem. Już chciał znów coś powiedzieć, ale nie zdążył. Dominic znów go pocałował, tym razem właśnie tak, jak Lauren chciał... nie zastanawiał się nad tym więcej, od razu odwzajemnił pocałunek, a gdy tylko mężczyzna go przytulił, Lauren objął go za szyję.
Bardzo nie chciał, by ten pocałunek się skończył, tak dawno nikt go nie całował - a już na pewno nie tak mocno. Więc gdy tylko Dom przerwał pocałunek, Lauren od razu bardziej się przysunął.
- Jeszcze nie - wydusił cicho, niemal od razu znów go całując.

Neco
Admin

Liczba postów : 740
Join date : 06/08/2011

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Któregoś kolejnego popołudnia.

Pisanie by Tepes on Pią Paź 14, 2011 9:21 pm

Reakcja Lauren zaskoczyła go. Mimo to zareagował od razu. Otoczył ramionami wąziutką talię i silnym ruchem wciągnął sobie chłopaka na kolana nie przerywając drugiego pocałunku. Przesunął usta delikatnie całując zapadnięty policzek i przytulając go do siebie ostrożnie.
Nie miał zbyt ochoty rozmawiać. Wtulił twarz w zgięcie długiej szyi rozkoszując się obecnością drugiej osoby.

Tepes
Admin

Liczba postów : 647
Join date : 04/08/2011

Zobacz profil autora http://restrictedarea.mess.tv

Powrót do góry Go down

Re: Któregoś kolejnego popołudnia.

Pisanie by Neco on Pią Paź 14, 2011 9:28 pm

Westchnął z ulgą, bo bał się, że Dominic jednak go odtrąci. Ten jednak zachował się zupełnie tak, jak Lauren marzył. W końcu jednak ten błogi pocałunek się skończył, ale mężczyzna nie odsunął się. Lauren wciąż przytulał się do niego, w dodatku siedząc mu na kolanach. Nieco mocniej go objął, również się wtulając i starając się uspokoić nieco przyspieszony oddech.

Ale co teraz? Powoli Lauren zaczynał się stresować. Przecież ta sytuacja jest niezręczna... teraz Dominic już wie, że mu się podoba. Już nie będzie mógł go przytulić ani dotknąć, bo Dominic od razu pomyśli o TYM... a co, jeśli postanowi zerwać z nim znajomość? Albo zmieni pokój? Milczał, czując się coraz gorzej.

Neco
Admin

Liczba postów : 740
Join date : 06/08/2011

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Któregoś kolejnego popołudnia.

Pisanie by Tepes on Pią Paź 14, 2011 9:42 pm

Po paru chwilach odsunął się lekko i z uśmiechem pogładził miękki policzek. Nawet nie zdawał sobie sprawy jak bardzo brakowało mu kogoś u swojego boku... Szybko pocałował chłopaka w czubek nosa
- Chyba trzeba by pójść spać Lauri... nadal jest środek nocy. I przepraszam, że cię obudziłem tak nagle...

Tepes
Admin

Liczba postów : 647
Join date : 04/08/2011

Zobacz profil autora http://restrictedarea.mess.tv

Powrót do góry Go down

Re: Któregoś kolejnego popołudnia.

Pisanie by Neco on Pią Paź 14, 2011 9:48 pm

- Nie ma za co... trzeba sobie pomagać - uśmiechnął się od razu i szybko go puścił. Czul się niezręcznie, żałował, że to wszystko się stało. Dominic najpewniej zrobił to wszystko pod wpływem jakiejś chwili, a nie z powodu własnych pragnień. Lauren odsunął się, starając się unikać jego spojrzenia. Chciał mieć go dla siebie na zawsze, a nie tylko na kilka minut, o których Dominic nawet nie będzie pamiętał. Wstał z łóżka i chwycił kołdrę, odzywając się cicho.
- Przykryję cię... a masz jakąś koszulę do spania? Żeby nie było ci zimno...

Neco
Admin

Liczba postów : 740
Join date : 06/08/2011

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Któregoś kolejnego popołudnia.

Pisanie by Tepes on Pią Paź 14, 2011 9:52 pm

Przechylił głowę z ciekawością przyglądając się chłopakowi. Chciał go.. przykrywać? To było zdecydowanie aż zbyt słodkie jak na jego standardy! Ostatnio coś takiego robiła jego matka gdy miał jakieś może z 8 lat!
Poza tym moment nie miał zamiaru wrócić z nim do łóżka? hmpf też coś!
Wyciągnął rękę i otoczył nią talię Lauren, jednym ruchem przyciągając go na łóżko. Położył się obok podciągając kołdrę do góry i z rozbawieniem patrząc na zaskoczoną buzię
- Chyba nie chcesz iść spać sam co Lauri? Tu będzie ci zdecydowanie lepiej...

Tepes
Admin

Liczba postów : 647
Join date : 04/08/2011

Zobacz profil autora http://restrictedarea.mess.tv

Powrót do góry Go down

Re: Któregoś kolejnego popołudnia.

Pisanie by Neco on Pią Paź 14, 2011 9:59 pm

Nawet nie zdążył zareagować i dopiero, kiedy już leżał koło Dominica, w dodatku przykryty kołdrą, zorientował się w sytuacji. Uśmiechnął się i od razu wtulił się w niego.
- O wiele lepiej... - mruknął cicho, po chwili robiąc coś, na co miał ochotę jak tylko się obudził. Pocałował delikatnie jego pierś, chwilę potem zerkając do góry na Dominica, czy zauważy i czy nie zareaguję negatywnie.
Ah, jakby było miło, gdyby można tak codziennie... Ale teraz, gdy już ma calkowitą pewność, że Dom również woli mężczyzn, to Lauri zdecydowanie ma o co się starać!

Neco
Admin

Liczba postów : 740
Join date : 06/08/2011

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Któregoś kolejnego popołudnia.

Pisanie by Tepes on Wto Paź 25, 2011 8:39 pm

Dominic tylko uśmiechnął się lekko na tego delikatnego całusa i mocniej przytulił chłopaka do siebie, czubkami palców gładząc długie włosy. Po paru chwilach takiego leżenia szybko zasnął, uspokojony obecnością drugiej osoby.

Tepes
Admin

Liczba postów : 647
Join date : 04/08/2011

Zobacz profil autora http://restrictedarea.mess.tv

Powrót do góry Go down

Re: Któregoś kolejnego popołudnia.

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 3 z 3 Previous  1, 2, 3

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach