Altanka w ogrodzie

Strona 1 z 3 1, 2, 3  Next

Go down

Altanka w ogrodzie

Pisanie by Neco on Czw Sie 25, 2011 6:46 pm

Podążając za swoim codziennym, wielogodzinnym rytuałem, Lauren wziął z swojego pokoju futerał ze skrzypcami, zeszyt z nutami i skierował się do szpitalnego parku. W tak piękną pogodę aż szkoda było siedzieć w zamkniętym pomieszczeniu. Sto razy bardziej wolał móc odetchnąć świeżym powietrzem i wsłuchać się w szum drzew oraz śpiew ptaków. Niespiesznym krokiem dotarł do swojego ulubionego miejsca: altanki. Było tu niesamowicie romantycznie i mimo, że nie miał z kim dzielić się tą romantycznością, to niemal każdą wolną chwilę spędzał tutaj.

Nastrój jakoś specjalnei mu się udzielił, szczególnie po ostatnim romansidle, które przeczytał. Już po chwili więc siedział wygodnie na ławce z nogą założoną na nogę i grał jedną z najbardziej romantycznych - jego zdaniem - miłosnych utworów.
Zdawać by sie mogło, że jego zamiłowanie do muzyki jest wymuszone przez umuzykalnioną rodzinę. Laurencious jednak nie ptorafi wyobrazić sobie życia bez skrzypiec.

Neco
Admin

Liczba postów : 740
Join date : 06/08/2011

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Altanka w ogrodzie

Pisanie by Tepes on Czw Sie 25, 2011 6:54 pm

Już cały wieczór po odwiedzinach w bibliotece Dominic spędzł z nosem w Ulissesie Jamesa Joyce'a. Rano zrezygnował z czytania na rzecz rutynowego treningu, ale od razu po kąpieli i przebraniu się chwycił książkę. Szybko zdecydował, że świeże powietrze i piękny słoneczny dzień zachęca do czytania na dworze.
Spokojnym krokiem minął przyszpitalne alejki i spacerkiem zagłębił się w park. Niezbyt uśmiechało mu się zajęcie miejsca zbyt blisko i bycie nagabywanym przez kogoś, tym bardziej, że obiecał Diabełkowi nie obnosić się z "zakazanymi" książkami.
Po paru chwilach dobiegł go dzwięk muzyki które od razu ściągnęły jego kroki w swoją stronę. Po paru chwilach dotarł do altanki. Zbliżył się powoli nie chcąc przeszkodzić grającej osobie. Zatrzymał się przy schodkach altanki z ciekawością szukając wzrokiem muzyka.

Tepes
Admin

Liczba postów : 647
Join date : 04/08/2011

Zobacz profil autora http://restrictedarea.mess.tv

Powrót do góry Go down

Re: Altanka w ogrodzie

Pisanie by Tepes on Czw Sie 25, 2011 6:54 pm

Całkiem pochłonięty muzyką nawet nie spoglądał do nut, które specjalnei sobie przygotował. Grał od dziecka, więc wiele utworów znał na pamięć - szczególnie te, które darzył sympatią.
Choć skupiał się głównie na muzyce, jednocześnie rozmyślał nad innmymi sprawami, właściwie większość czasu pogrążając się w marzeniach lub rozmyślaniu nad codziennością.
Starał się znaleźć tutaj kogoś, kto móglby być jego najlepszym przyjacielem. Źle się wyraził. Próbował dojrzeć kogoś, kto byłby kochającym partnerem. Bo właściwie czy to nie oczywiste, że najbardziej rozumiejący ukochany będzie właśnie tutaj, w szpitalu? Choć z każdą chwilą, gdy obserwuje zachowanie innych, zaczyna wątpić. Bardzo żałował, że nie ma tutaj dostępu do komputera, bo pewnie siedziałby na czatach.

Dopiero po dłuższej chwili kątem oka zauważył jakiś cień tuż przy schodkach. Nie słyszał by ktokolwiek się zbliżał, więc nie przerywajac gry leniwie uniósł spojrzenie - kiedy jednak zobaczył swojego gościa od razu przerwał, w pierwszej chwili blednąc ale szybko nadrabiając to wesołym uśmiechem.
- Hej, Dominic, tak? - zagadnął, odkładając skrzypce do futerału. Kojarzył Dominica z widzenia, ale niewiele o nim wiedział. Był to jednak osobnik dość zamknięty w sobie i raczej unikał kontaktów z innymi. Przynajmniej takie odniósł wrażenie, bo mijał go w korytarzu często a jakoś nigdy nie rozmawiali. Podobno jest żolnierzem.

Tepes
Admin

Liczba postów : 647
Join date : 04/08/2011

Zobacz profil autora http://restrictedarea.mess.tv

Powrót do góry Go down

Re: Altanka w ogrodzie

Pisanie by Tepes on Czw Sie 25, 2011 6:54 pm

Dominic stał cicho, oparty ramieniem o jedną z belek altanki. Od dawna nie miał okazji słuchać muzyki, zwłaszcza nie granej na żywo. Miał też chwilę by przyjrzeć się muzykowi. Chłopak był niezwykle, chorobliwie wręcz szczupły, ale mimo to w trakcie gry, ze zmróżonymi oczami niemal, że promieniał.
W końcu zauważył niespodziewanego gościa i niestety przestał grać. Dominic zaskoczony uniósł bwi gdy usłyszał swoje imię.
Powoli wszedł po schodkach, niepewnie odwzajemniając uśmiech
- Owszem... obawiam się jednak, że ja nie znam pana imienia?
Usiadł na jednej z ławeczek i odłożył książkę na bok
- Nie musi pan przerywać gry przez wzgląd na mnie...

Tepes
Admin

Liczba postów : 647
Join date : 04/08/2011

Zobacz profil autora http://restrictedarea.mess.tv

Powrót do góry Go down

Re: Altanka w ogrodzie

Pisanie by Tepes on Czw Sie 25, 2011 6:55 pm

Spojrzał za nim, z ciekawością się przyglądając. Właściwie dlaczego żołnierz siedział w szpitalu psychiatrycznym? Trochę go to dziwiło, przywykł już do bandy małolatów którzy leczenie najwyraźniej traktują jak wielką imprezę.
- Mam na imię Laurencius - uśmiechnął się przyjaźnie i wstał, podchodząc do Dominica i podając mu swoją chudzą, dość kościstą dłoń. Jednocześnie bacznie go obserwował, niemal czając się na najmniejszy grymas czy wyraz obrzydzenia. Za każdym razem był pewien, że coś podobnego zobaczy i również za każdym razem, miał nadzieję, że nic takiego się nie stanie.
- Często cię widywałem, stąd znam twoje imię... i ludzie czasem gadają. Ale nigdy nie rozmawialiśmy.

Tepes
Admin

Liczba postów : 647
Join date : 04/08/2011

Zobacz profil autora http://restrictedarea.mess.tv

Powrót do góry Go down

Re: Altanka w ogrodzie

Pisanie by Tepes on Czw Sie 25, 2011 6:55 pm

Zmarszczył lekko brwi starając się zapamiętać obco brzmiące imię
- Laurencius tak?
Uśmiechnął się lekko na dzwięk tego imienia z jego własnym teksańskim akcentem. Uniósł się i delikatnie uścisnął wyciągniętą dłoń, lekko przewracając oczami na komentarz
- Dziwne ale ja ciebie nie widziałem... lub nie zauważyłem, ale miło mi poznać.
Zastanawiał się czemu przedtem nie zwrócił uwagi na chudego młodzieńca. Skoro ten go widział to pewnie mijali się gdzieś na korytarzu. Hm niezbyt podobało mu się takie osłabienie jego umiejętności obserwacyjnych. No ale tu i tak nie było mu to potrzebne. Usiadł z powrotem spoglądając w stronę skrzypiec
- Będziesz coś jeszcze grał? Chętnie posłucham.

Tepes
Admin

Liczba postów : 647
Join date : 04/08/2011

Zobacz profil autora http://restrictedarea.mess.tv

Powrót do góry Go down

Re: Altanka w ogrodzie

Pisanie by Tepes on Czw Sie 25, 2011 6:55 pm

Usiadł na swoim miejscu, gdy tylko Dominic uścisnął jego dłoń. Chwilę milczał, starajac się dostrzec jakąś negatywną reakcję, ale nic takiego go nie spotkało. Uśmiechnął się szeroko niemal natychmiast, gdy zdał sobie sprawę, że ten izolujący się mężczyzna jest absolutnie przyjazny i miły. Dla takiego sluchacza mógłby grać nawet cały dzień! Nikt tutaj nie doceniał jego muzyki, co właściwie nawet go nie dziwiło.
- A chciałbyś? - zapytał, mimo że mógł domyśleć się odpowiedzi. W końcu Dominic nie pytalby, gdyby nie chciał.
Spotkanie go od razu nadało dniu znacznie cieplejszą barwę. Być może jeśli będzie się starał, to Dominic go polubi? Tylko na ile może się starać zanim mężczyzna się nie zdenerwuje?
- Może masz jakiś ulubiony utwór?

Tepes
Admin

Liczba postów : 647
Join date : 04/08/2011

Zobacz profil autora http://restrictedarea.mess.tv

Powrót do góry Go down

Re: Altanka w ogrodzie

Pisanie by Tepes on Czw Sie 25, 2011 6:55 pm

Wygodnie rozsiadł na ławeczce i skinął głową
- Zdecydowanie bym chciał Laurancius... Laurencius!
Roześmiał się trochę zażenowany i przeczesał palcami włosy
- Może mógł bym zwracać się do ciebie jakimś skrótem? Masz piękne imię ale dość... skomplikowane.
Zerknął na jego skrzypce i pokręcił głową
- Nie znam się do końca na muzyce skrzypcowej. Coś spokojnego może?

Tepes
Admin

Liczba postów : 647
Join date : 04/08/2011

Zobacz profil autora http://restrictedarea.mess.tv

Powrót do góry Go down

Re: Altanka w ogrodzie

Pisanie by Tepes on Czw Sie 25, 2011 6:56 pm

Zaśmiał się cicho i spojrzał na niego, sięgajac po skrzypce.
- Lauren. Tak też możesz mówić. To zwykłe angielskie imię, choć teraz już wyszło z użytkowania.
Usiadł nieco wygodniej, chwytając smyczek i przygotowując się do gry. Nie zaczął jednak jeszcze, w zamyśleniu na niego zerkając.
- To może coś celtyckiego - stwierdzil w końcu, wciąż jednak pytającym tonem. - Nie jesteś stąd, prawda? Móglbym pokazać jak wygląda tutejsza muzyka.

Chętnie mu się przyglądał. Właściwie Dominic zdawał się być bardzo urzekającym mężczyzną. Nie miał jednak pojęcia, czy w ogóle lubi płeć męską. Wiedział jednak, że w wojsku raczej przyjmują wyłącznie hetero. Z drugiej strony...

Tepes
Admin

Liczba postów : 647
Join date : 04/08/2011

Zobacz profil autora http://restrictedarea.mess.tv

Powrót do góry Go down

Re: Altanka w ogrodzie

Pisanie by Tepes on Czw Sie 25, 2011 6:56 pm

Dominic pochyliłsię do przodu opierając łokcie na kolanach. Przechylił lekko głowę z zainteresowaniem przyglądając się Laurenowi - w takiej pozycji brakowało mu jedynie kapelusza by wyglądał jak cowboy.
- Oj zdecydowanie nie stąd. Z Texasu... dla tego mam taki akcent.
Uśmiechnął się lekko
- Niestety na celtyckiej muzyce też się nie znam. Wychowałem się raczej na innych klimatach. Jednak podobało mi się to co przedtem grałeś. Brzmiało optymistycznie.
Wyczekująco wbił spojrzenie w skrzypce czekając aż Lauren zacznie grać. Pierwszy raz miał okazję z tak bliska obserwować muzyka i zamierzał w pełni to wykorzystać.

Tepes
Admin

Liczba postów : 647
Join date : 04/08/2011

Zobacz profil autora http://restrictedarea.mess.tv

Powrót do góry Go down

Re: Altanka w ogrodzie

Pisanie by Tepes on Czw Sie 25, 2011 6:56 pm

Gdy Lauren się uśmiechał - a robił to cały czas z większym lub mniejszym nasileniem - jakiekolwiek wady w jego wyglądzie wydawały się blednąć. Mimo to trudno było pominąć, że wyglądał jak cienka trzcina, którą wiatr w każdej chwili może porwać.
- Texas? - mruknął zaciekawiony, ale postanowił najpierw zaspokoić ciekawość swojego nowego znajomego a dopiero potem wypytywać. Choć pochlebne słowa Dominica od razu zaowocowały kolejnym uroczym uśmiechem. Spojrzał na niego z błyskiem w oku.
- Oh, to była pieśń miłosna - mruknął, obserwując jego reakcję. - Jedna z moich ulubionych.
Nie czekał jednak na odpowiedź i juz po chwili grał jeden z najbardziej popularnych, folkowych utworów irlandzkich.

Tepes
Admin

Liczba postów : 647
Join date : 04/08/2011

Zobacz profil autora http://restrictedarea.mess.tv

Powrót do góry Go down

Re: Altanka w ogrodzie

Pisanie by Tepes on Czw Sie 25, 2011 6:56 pm

Mimowolie odwzajemnił uśmiech. Nie wiedział CO takiego było w tym chłopaku ale nie było siły by nie zareagował na te wszystkie promienne uśmiechy, które po prostu rozświetlały Laurena. Na stwierdzenie, że czego przedtem słuchał było pieśnią miłosną już otworzył usta by coś powiedzieć, ale natychmiast je zamknął by nie przeszkadzać artyście w grze.
Wsłuchiwał się uważnie w muzykę, nieświadomie lekko przystukując nogą do rytmu.

Tepes
Admin

Liczba postów : 647
Join date : 04/08/2011

Zobacz profil autora http://restrictedarea.mess.tv

Powrót do góry Go down

Re: Altanka w ogrodzie

Pisanie by Tepes on Czw Sie 25, 2011 6:56 pm

Kiedy grał, świat zewnętrzny stawał się dla niego niewidzialny. Choć znów zaczynał rozmyślać, teraz jednak głównie o Dominicu. Ten przystojny i intrygujący mężczyzna zdawał się być tutaj sam. Może więc doceni sporą dawkę towarzystwa choć jednej osoby, to jest Laurenciusa? Może gdyby się zaprzyjaźnili, może jeśli Dominic nie gniewałby się o paskudny wygląd Lauren...
Może jeśli trochę schudnie, to Dominic zwróciłby na niego uwagę. Wydawało mu się ostatnio, że to wlaśnie ten tłuszcz jest problemem, jeśli chodzi o poznawanie nowych osób a już w szczegolności potencjalnych ukochanych. Więc to jest plan idealny. Zaprzyjaźnić się i nieco schudnąć. Niewiele, tylko odrobinkę, w koncu się leczy i nie chce, by coś złego się stalo. Ale jeden czy dwa kilogramy chwilowo nie będą taką tragedią. Potem przytyje, na pewno.

Po długiej chwili uniósł powieki i spojrzał na Dominica, uśmiechając się delikatnie. Zbliżał się do zakończenia utworu, więc Lauren jakby obudził się z swoich rozmyślań. Po kilku następnych nutach muzyka ustała.
Lauren nie lubił tego momentu gdy miał słuchaczy. Nie wiedział, co powinien wówczas zrobić, gdy pojawiala się cisza.
Milcząc więc ostrożnie odłożył skrzypce do futerału.

Tepes
Admin

Liczba postów : 647
Join date : 04/08/2011

Zobacz profil autora http://restrictedarea.mess.tv

Powrót do góry Go down

Re: Altanka w ogrodzie

Pisanie by Tepes on Czw Sie 25, 2011 6:57 pm

Westchnął gdy muzyka się skończyła i powiódł oczami za skrzypcami. Troszkę było mu żal że Lauren nie gra dalej, ale uznał, że może uda mu się namówić go na jeszcze jakiś występ w niedalekiej przyszłości. Uśmiechnął się i skinął głową
- Dziękuję. To było wspaniałe i bardzo rytmiczne.. to chyba jakiś tym muzyki tanecznej prawda?
Pochylił się w jego stronę
- Co jeszcze potrafisz grać?

Tepes
Admin

Liczba postów : 647
Join date : 04/08/2011

Zobacz profil autora http://restrictedarea.mess.tv

Powrót do góry Go down

Re: Altanka w ogrodzie

Pisanie by Tepes on Czw Sie 25, 2011 6:57 pm

Od razu Lauren poczuł miłe ciepło, gdy Dominic skomplementował jego grę. W tym szpitalu nie spotykal się z tym, by ktokolwiek docenial jego pasję. Z każdym słowem coraz bardziej chciał, żeby to własnie Dominic został jego najważniejszym przyjacielem. Może nawet udałoby się go zaprosić do rodziny, gdy dostanie przepustkę?
Ale właściwie na co chory jest Dominic? Nie jest zbyt uprzejme tak pytać, to mogłoby być przykre lub niewygodne. Albo po prostu Dominic nie chce o tym rozmawiać. Lauren nie jest też dobry w prowadzeniu tajnych dochodzeń. Może więc po prostu zapyta któregoś lekarza...

- Uczę sie gry na skrzypcach odkąd miałem pięć lat - odpowiedział, gładząc lekko palcami drewniany instrument. Zawsze odnosił się do skrzypiec z czułością i zapłakałby się do nieprzytomności, gdyby coś im się stało. - Mógłbym zagrać wszystko mając nuty, często też jestem w stanie zagrać ze słuchu. Oczywiście nie wszystko przecież znam na pamięć...

Tepes
Admin

Liczba postów : 647
Join date : 04/08/2011

Zobacz profil autora http://restrictedarea.mess.tv

Powrót do góry Go down

Re: Altanka w ogrodzie

Pisanie by Tepes on Czw Sie 25, 2011 6:57 pm

Dominic zawsze podziwiał ludzi z talentem. Bez względu na to czy chodziło o pisanie piowieści, malowanie czy muzykę. Zawsze w pewnym sensie zazdrościł w taki sposób obdarzonym ludziom. Sam nie miał absolutnie nawet cienia tego typu zdolności. Po prawdzie w ogóle go to nie dziwiło. Z takim darem trzeba się urodzić u już.
Uśmiechnął się gdy Lauren pieszczotliwie pogłądził skrzypce
- Oczywiście, że nie możesz znać wszystkiego... ale wszystko jedno czy grasz z pamięci czy z nut to i tak wspaniałe.
Wbił w niego zaciekawione spojrzenie
- Zawsze grasz tutaj? Mógł bym przychodzić posłuchać?

Tepes
Admin

Liczba postów : 647
Join date : 04/08/2011

Zobacz profil autora http://restrictedarea.mess.tv

Powrót do góry Go down

Re: Altanka w ogrodzie

Pisanie by Tepes on Czw Sie 25, 2011 6:57 pm

Zamknął futerał z skrzypcami, uprzednio do środka chowajac zeszyt z nutami. Wydawało mu się, że Dominicowi wystarczy ten krótki koncert, tym bardziej, że przecież Laurencius chciał jakoś bliżej poznać Dominica. Nieznacznie wysunął się na brzeg ławki, by być trochę bliżej mężczyzny.
- Raczej tutaj, o ile altanka nie jest zajęta. Staram sie nie przeszkadzać innym, w dodatku świeże powietrze i drzewa są przyjemne - nie potrafił powstrzymać szerokiego uśmiechu, gdy usłyszał pytanie Dominica. Och, tak, oczywiście! Lauren uznał, że jeśli Dominic sam doprasza się o towarzystwo, to ma realne szanse. - Jasne, ze tak... będzie mi bardzo miło. A co lubisz? Jakiś szczególny wykonawca? Bo nie jestem pewien, czy lubisz muzykę klasyczną...

Tepes
Admin

Liczba postów : 647
Join date : 04/08/2011

Zobacz profil autora http://restrictedarea.mess.tv

Powrót do góry Go down

Re: Altanka w ogrodzie

Pisanie by Tepes on Czw Sie 25, 2011 6:57 pm

Dominic nawet nie zastanowił się przed zadaniem tego pytania. Zwykle raczej unikał innych pacjentów, głównie przez wzgląd na ich dziwaczne zachowania. Jednak Lauren wydawał się raczej "nieszkodliwy", nie miał pojęcia na co choruje, ale dał by sobie rękę obciąć, że ma to coś wspólnego z jego wyglądem - bo jaki zdrowy chłopak wygląda jak taka cieniutka trawka?
Nawet o tym nie myśląc odwzajemnił zaraźliwy uśmiech chłopaka
- Mhm, to miłe miejsce. No i niezbyt często ktoś tu przychodzi z tego co wiem.
Wzruszył lekko ramionami
- Sam nie wiem jaką... niezbyt miałem okazję słuchać klasyki, w domu czasem country a potem najwyżej jakieś radio, więc obawiam się, że nie mam zbyt wysublimowanego gustu.

Tepes
Admin

Liczba postów : 647
Join date : 04/08/2011

Zobacz profil autora http://restrictedarea.mess.tv

Powrót do góry Go down

Re: Altanka w ogrodzie

Pisanie by Tepes on Czw Sie 25, 2011 6:58 pm

Cała chmara motyli zatańczyła mu w brzuchu, gdy tylko zobaczył przyjazny uśmiech Dominica. Uwielbial, gdy inni ludzie posyłali mu uśmiechy, ale uśmiech od przystojnego mężczyzny wart był jeszcze więcej. Szybko pokiwał głową, wpatrując się w niego i zastanawiając, jakimi sposobami mógłby go uwieść. Co miałby zrobić, by ktoś się nim na poważnie zainteresował?
Nagle zmarszczył brwi, nieco zirytowany na swoje myśli. Co za bzdura! Nie powinien o czymś takim w ogóle myśleć! Ma się cieszyć, że będzie mieć przyjaciela.
- Tak... - mruknął w zamyśleniu, dopiero po chwili sie otrząsając i spoglądając na niego ciut przytomniej. - To znaczy, nie miałem na myśli, że nie masz gustu! Ale jeśli lubisz taką muzykę... country? Kojarzę tylko Dolly Parton, coś w tym stylu?

Tepes
Admin

Liczba postów : 647
Join date : 04/08/2011

Zobacz profil autora http://restrictedarea.mess.tv

Powrót do góry Go down

Re: Altanka w ogrodzie

Pisanie by Tepes on Czw Sie 25, 2011 6:58 pm

Aż się roześmiał na pospieszne wyjaśnienie Lauren. Było raczej oczywiste, że nie jego bezguście chłopak miał na myśli, sądząc po jego chwilowo nieobecnym spojrzeniu. Pokiwał lekko głową
- Co zadziwiające prawie wszyscy ją kojarzą, jeśli nie z muzyki to z postury hmmm? Le tak to coś w tym stylu... troszkę jak to co grałeś przedtem, też dość rytmiczne ale hm.. w inny sposób?

Tepes
Admin

Liczba postów : 647
Join date : 04/08/2011

Zobacz profil autora http://restrictedarea.mess.tv

Powrót do góry Go down

Re: Altanka w ogrodzie

Pisanie by Tepes on Czw Sie 25, 2011 6:58 pm

- Kojarzę piosenki Dolly Parton - zaśmiał się, znów sięgajac po skrzypce. Wprawdzie nie zna sie na country, ale mógł coś zainprowizować. Może to był klucz do serca Dominica? Wiejska muzyka? Pfff! Lauren aż roześmiał się na samą myśl i spojrzał figlarnie w oczy mężczyzny, zaczynając grać jakieś niewielkie fragmenty. Starał się wczuć w muzykę Dolly Parton, przynajmniej na tyle, ile pamiętał.
- Mów, jak grać - zarządził, patrząc na niego ciekawsko.

Tepes
Admin

Liczba postów : 647
Join date : 04/08/2011

Zobacz profil autora http://restrictedarea.mess.tv

Powrót do góry Go down

Re: Altanka w ogrodzie

Pisanie by Tepes on Czw Sie 25, 2011 6:59 pm

Kiwał lekko głową przysłuchując się melodiom granym przez chłopaka szybko oceniając która idzie w dobrym kierunku. Roześmiał się gdy melodia zaczęła przypominać przygrywki które słyszał w domu jako dziecko. Odezwał się cicho by nie przeszkadzać Lauren w grze
- Nie sądziłem, że da sie to wymyślić tak z głowy... to już prawie to co pamiętam z domu.

Tepes
Admin

Liczba postów : 647
Join date : 04/08/2011

Zobacz profil autora http://restrictedarea.mess.tv

Powrót do góry Go down

Re: Altanka w ogrodzie

Pisanie by Tepes on Czw Sie 25, 2011 6:59 pm

Fragment, który zaaprobował Dominic więc był najbliżej oryginały. Lauren szybko więc zaczął grać dalej, orientując się już o co mniej więcej chodzi. Wiedział, że z pewnością jego wymysły nie są czystym country, ale na pewno było zbliżone. Uśmiechnął sie w odpowiedzi, zerkając co parę chwil na swoje palce, którymi przyciskał struny.
- Widzisz - spojrzał na niego z powrotem, bardzo zadowolony z efektu, który osiągał. Przygryzł lekko wargę, po czym odezwał się cicho, mając nadzieję, że w żaden sposób się nie rumieni. - Mógłbym ci nawet grać kołysanki.

Tepes
Admin

Liczba postów : 647
Join date : 04/08/2011

Zobacz profil autora http://restrictedarea.mess.tv

Powrót do góry Go down

Re: Altanka w ogrodzie

Pisanie by Tepes on Czw Sie 25, 2011 7:00 pm

Dominic pokiwał głową przysłuchując się melodii i uśmiechając się lekko na widok wyrazu totalnego samozadowolenia na twarzy Lauren. Zamrugał zaskoczony i roześmiał się na komentarz
- Przykro mi ale nie słuchałem kołysanek od baaaardzo dawna.. i obawiam się że mój aktualny współlokator też nie docenił by wieczornych koncertów nawet tak zdolnego skrzypka!

Tepes
Admin

Liczba postów : 647
Join date : 04/08/2011

Zobacz profil autora http://restrictedarea.mess.tv

Powrót do góry Go down

Re: Altanka w ogrodzie

Pisanie by Tepes on Czw Sie 25, 2011 7:00 pm

Natychmiast opuścił go dobry humor, gdy usłyszał słowa Dominica. "Też"? Jak niby miał to rozumieć? Odwrócił spojrzenie, spoglądając na swoje skrzypki, czując się coraz bardziej paskudnie. No tak, nie mógł sobie wymyśleć nic bardziej nieprawdopodobnego, jak sugerowanie jakichś cholernych kołysanek! Pewnie mu się nie podoba, na pewno. Może jest za gruby? Nigdy mu się nie udawało z racji swojej wagi. Ten śmiech też zapewne był pobłażliwy.

Nagle przerwał grać i szybko schował instrument, wstając i zabierając futerał. Uśmiechnął się dość smutno i pokiwał glową.
- Jasne. To ja już pójdę, co?

Tepes
Admin

Liczba postów : 647
Join date : 04/08/2011

Zobacz profil autora http://restrictedarea.mess.tv

Powrót do góry Go down

Re: Altanka w ogrodzie

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 1 z 3 1, 2, 3  Next

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach